Co zrobi I prezes SN, gdy przyjdzie dubler? Sędzia Laskowski: Ma się zachować z godnością

- Pani prezes jest zobowiązana do działania z godnością. Nie wyobrażam sobie, że będzie trzymać się biurka, protestować - stwierdził rzecznik SN pytany o to, co zrobi prof. Gersdorf, gdy w SN pojawi się prezes-dubler.

Minister i prokurator Zbigniew Ziobro chce, by Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej zajął się sprawą decyzji Sądu Najwyższego, dotyczącą zawieszenia przepisów o wieku emerytalnym sędziów i wysłaniem pytań do TSUE.

Czytaj też: Ziobro włącza do walki z SN Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej. "Ministerstwo się boi">>>

- Nie zgadzam się z tym punktem widzenia. Uważam, że dobrze byłoby poczekać na postanowienie Trybunału Sprawiedliwości UE w tej sprawie - komentował w Poranku Radia TOK FM rzecznik SN Michał Laskowski.

Jak stwierdził, włączenie TK Julii Przyłębskiej do sprawy to swego rodzaju postęp. - Bo do tej pory słyszeliśmy, że stanowisko Sądu Najwyższego to nieistniejące orzeczenie - mówił rzecznik. - Ciekawe tylko, jakie będzie to postanowienie - dodał Laskowski.

Karolina Lewicka powiedziała, że wiadomo jakie będzie to postanowienie, gdyż mgr Julia Przyłębska już się wypowiadała w tej sprawie. Następnie dziennikarka zacytowała słowa nominatki PiS. - "Skład Sądu Najwyższego naruszył Konstytucję RP oraz przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego - polski system prawny nie przyznaje kompetencji do zawieszania stosowania przepisów" - cytowała Przyłębską Lewicka.

- Z tego co sobie przypominam, to pan Muszyński też bardzo krytycznie wypowiedział się na temat decyzji SN. Skoro więc dwie bardzo prominentne osoby w Trybunale Konstytucyjnym tak się wypowiadały, to trudno spodziewać się orzeczenia, które będzie przychylne SN - przyznał sędzia Laskowski.

Co zrobi prof. Małgorzata Gersdorf?

Rzecznik SN spodziewa się, że wśród pierwszych nowych członków sądu, wybranych przez nową KRS, będzie osoba, której prezydent Andrzej Duda powierzy obowiązki I prezesa Sądu Najwyższego.

Co więc zrobi prof. Małgorzata Gersdorf, która zgodniez Konstytucją RP ma być na stanowisku I prezesa SN przez sześć lat?

- Nie wiem, co zrobi prof. Gersdorf. Pani prezes jest sędzią, jest zobowiązana do działania z godnością - zachowania godności urzędu. Nie wyobrażam sobie - myślę że pani prezes też sobie tego nie wyobraża - że ona będzie się w jakiś sposób... trzymać się biurka, protestować, nie wyjdzie z gabinetu - zastanawiał się sędzia Laskowski.

Zdaniem rzecznika SN, kiedy prezydent powierzy któremuś z nowych nominatów pełnienie obowiązków I prezesa, to "prof. Gersdorf po prostu opuści sąd".

- A może trzeba trwać do końca? - zapytała gospodyni Poranka Radia TOK FM.

- Ale proszę pamiętać, że my - sędziowie - jesteśmy zobowiązani do dbania o pewien ład, porządek społeczny - odpowiedział Michał Laskowski.

- No to może jednak trzeba pilnować tego ładu we własny gabinecie, przy własnym biurku? Bo jeśli pani prezes odchodzi, to zostawia pole dla chaosu prawnego, który wprowadzi sędzia-dubler - oceniła Lewicka.

- Pozostawmy tę decyzję pani prezes. Naprawdę nie wiem, jak ona się zachowa. Myślę, że wszyscy, którzy w SN zostaną, będą przy swoich biurkach tych wartości bronić - odpowiedział rzecznik Sądu Najwyższego.

- Ale pojawiają się informacje, że sędziowie, którzy nie ukończyli 65 lat (według wprowadzonych przez PiS przepisów sędziowie, którzy ukończyli 65 lat mają odejść w stan spoczynku - red.) zastanawiają się, czy też nie opuścić stanowiska pracy - wtrąciła gospodyni Poranka Radia TOK FM.

- To prawda. Ja sam się nad tym trochę zastanawiam. Rzecznikiem prezesa-dublera nie będę. Ale zastanawiam się, czy zostać w SN. To nie jest łatwa decyzja. Codziennie widzę przed Sądem Najwyższym grupę osób z transparentem "Zostańcie!". Taki argument też bierzemy pod uwagę. Ale zobaczymy, jak się będą zachowywać ci, którzy przyjdą; jak będzie się zachowywać ten.. sędzia kierujący Sądem Najwyższym. Poczekajmy jeszcze trochę z tą decyzją - podsumował sędzia Michał Laskowski.

Czytaj też: Prof. Monika Płatek złożyła zawiadomienie do prokuratury na Cezarego Gmyza z TVP. Chodzi o słowa o prof. Gersdorf>>>

Pracowita nowa KRS

Nowa Krajowa Rada Sądownictwa, wybrała wczoraj (w czwartek) część składu nowej w Sądzie Najwyższym - Izby Dyscyplinarnej. Połowa z 12 wybranych to prokuratorzy, czyli podwładni prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

Wśród nominatów są osoby, które mają dług wdzięczności wobec Zbigniewa Ziobry, bo zawdzięczają mu awans zawodowy. 

- To wszystko nie stanowi żadnego zaskoczenia - przyznał rzecznik SN. - Komentatorzy od dawna przewidywali, ze taki właśnie będzie skład tej izby. A to twór o kompetencjach sądu specjalnego - stwierdził gość TOK FM.

Jak podkreślił Michał Laskowski, dla członkom Izby Dyscyplinarnej przysługuje m.in. specjalny 40 proc. dodatek do pensji. A pracy będą mieć znacznie mniej niż inni członkowie Sądu Najwyższego. - Jak się policzy te sprawy dyscyplinarne, to tam naprawdę nie będzie zjawiska przepracowania. Sądzę, że to rodzaj nagrody za różne zasługi - ocenił.

- My na szczęście nie będziemy współpracować, bo praca w każdej izbie odbywa się odrębnie. Chyba tak zostanie i Izba Dyscyplinarna będzie takim tworem odrębnym. Do dziś atmosfera w SN była bardzo dobra - koleżeńska, pełna zaufania. Obawiam się, że to się może zmienić, że dojdzie do podziałów, nieufności, sprawdzania się nawzajem - uważa rzecznik Sądu Najwyższego.

Powołana przez PiS Krajowa Rada Sądownictwa do wtorku ma zakończyć obsadzanie wszystkich 44 wakatów w Sądzie Najwyższym. To pokłosie decyzji o przyspieszeniu posiedzenia KRS, która pierwotnie dopiero we wrześniu miała zdecydować o obsadzie stanowisk w SN.

Czytaj też: Wiemy, jak wygląda przesłuchanie przed KRS. Posłuchaj nagrania dokonanego przez sędziego Gąciarka>>>

"Występuje w obronie porządku prawnego". Prof. Małgorzata Gersdorf przyszła 3 lipca do pracy

Czy I prezes Małgorzata Gersdorf powinna opuścić Sąd Najwyższy, gdy pojawi się nominat prezydenta Andrzeja Dudy?
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM