Dlaczego usunięto oświadczenia majątkowe parlamentarzystów? "Skany powinny zostać"

Powołując się na przepisy, kancelarie Sejmu i Senatu usunęły ze swoich stron oświadczenia majątkowe parlamentarzystów. - Powinny zostać, bo zostały już umieszczone w BiP - przekonywał w TOK FM ekspert.

Jak poinformowała “Rzeczpospolita”, zniszczono kilka tysięcy oświadczeń majątkowych posłów i senatorów za lata 1997–2011.

Kancelarie Sejmu i Senatu usunęły je też z Systemu Informacyjnego Sejmu, czyli nie można już się z nimi zapoznać na parlamentarnych stronach internetowych.

Czytaj też: Ekspert nie zgadza się z Gowinem: "Nic tu nie jest niezgodne z Traktatem z Lizbony"

Centrum Informacyjne Sejmu argumentuje, że zgodnie z przepisami, tego rodzaju dane mają być przechowywane przez 6 lat.

Krzysztof Izdebski, prawnik z Fundacji ePaństwo, nie doszukuje się w tym działaniu chęci ukrycia niewygodnych informacji, jest jednak zdania, że nie należało ich usuwać z internetu.

"Bezsensowne przepisy"

- Skany tych dokumentów powinny zostać, bo zostały już umieszczone w BiP. Stanowią informację publiczną i nie należy ich usuwać. Nawet, jeżeli ktoś nie pełni już funkcji publicznych, to przecież te dane dotyczą jedynie okresu, w którym ją pełnił - mówił w TOK FM.

 - Będę bronił poglądu, że może czasami warto powstrzymać się od wypełniania przepisów prawnych, które są, jak w tym przypadku, bezsensowne - dodał Izdebski.

Poinformował też, że z kopiami dokumentów nadal można się zapoznać. Znajdują się na stronie sejmometr.pl.

DOSTĘP PREMIUM