Premier nie chce się spotkać z policjantami? Guz: Jedziemy do Warszawy, jedziemy po swoje!

Policjanci, strażacy, nauczyciele, pielęgniarki, urzędnicy, pracownicy służby zdrowia, celnicy - to tylko kilka zawodów z długiej listy niezadowolonych, którzy ogłosili, że jesienią wyjdą na ulice w całym kraju.

Przedstawiciele największych central związkowych na przełom września i października zapowiedzieli ogólnopolskie protesty. Chcą co najmniej 12-procentowego wzrostu płac w sektorze publicznym.

Premier nie chce się spotkać z OPZZ?

OPZZ alarmuje, że od siedmiu lat pensje w urzędach i instytucjach państwowych są zamrożone. Domaga się podniesienia minimalnego wynagrodzenia do połowy przeciętnej płacy.

W przekonaniu przewodniczącego OPZZ Jana Guza, wszyscy - co oczywiste - chcą rozmawiać o pieniądzach.

- Kto słuchał wystąpienia pana premiera, to usłyszał, że wyniki są świetne, budżetowe także. Chcemy, aby wszystkie grupy mogły z tego korzystać - mówi, dodając, że:

- Pan premier obawia się przyjechać, nie ma argumentów do zbicia, wybiera sobie dyskutantów. W związku z tym, że nie chciał do nas przyjść, więc to my przyjdziemy do pana premiera do Warszawy – mówił w TOK FM przewodniczący OPZZ Jan Guz.

Zdaniem lidera OPZZ polityka rządu, wobec grup zawodowych domagających się podwyżek, nie jest sprawiedliwa. 

- Rząd jednym daje, innym nie daje. Chociażby w służbach mundurowych, część dostała podwyżki, część nie. Jak mam dzisiaj spojrzeć w oczy technikom czy sekretarkom medycznym i innym osobom, które nie są w stanie związać końca z końcem? - pytał w rozmowie z Maciejem Głogowskim

Dzisiaj przedstawiciele protestujących policjantów, straży celnej i granicznej chcieli o swoich postulatach porozmawiać z premierem. Ten jednak nie znalazł dla nich czasu. Mundurowi odrzucili też propozycję Pawła Szrota, wiceszefa kancelarii, aby spotkać się w kierownictwem MSWiA. 

 - Z panem Zielińskim dyskutujemy od miesięcy. Z tych rozmów nic nie wynika, stąd nasz pomysł rozmowy z premierem - powiedział Rafał Jankowski, szef Związków Zawodowych Służb Mundurowych, dodając: 

- Jeśli tak mają wyglądać negocjacje płacowe i próba rozwiązywania problemów w służbach, na przełomie września i października będzie protest przed kancelarią premiera.

Przedstawiciele protestujących przekazali dziś premierowi list ze swoimi postulatami. Wśród nich znajdują się: podwyżki płac i przywrócenie poprzednich zasad emerytalnych, w tym pierwszego progu emerytalnego po 15 latach służby.

Zaostrzyli protest 

Kilka tygodni temu mundurowi zaostrzyli protest i włączyli do niego elementy strajku włoskiego. Uciążliwe jest to zwłaszcza m.in. na granicach i lotniskach, gdzie strażnicy graniczni bardziej szczegółowo kontrolują pasażerów, co wydłuża czas oczekiwania. Z kolei policjanci, przy drobnych wykroczeniach odstępują od wypisywania mandatu, stosując tylko pouczenia.

Wobec braku porozumienia z rządem, we wrześniu protest zapowiadają także ratownicy medyczni, pracownicy Sanepidu i ochrony zdrowia. Własny strajk zamierzają zorganizować również piloci i personel pokładowy polskich linii lotniczych LOT.

DOSTĘP PREMIUM