Wyrzucił dwa psy z dziewiątego piętra. Mężczyzna twierdzi, że nie wie, dlaczego to zrobił

Zwierzęta nie miały szans na przeżycie upadku z takiej wysokości. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, martwe psy leżały na chodniku przed blokiem. Do zdarzenia doszło na kieleckim osiedlu Czarnów.

Policjanci interweniowali w "owianym złą sławą wieżowcu" przy ul. Młodej 4 w Kielcach. W sobotę w godzinach popołudniowych otrzymali zgłoszenie o możliwym popełnieniu przestępstwa. Na miejscu znaleźli dwa nieżywe psy leżące pod blokiem. Jak ustalili funkcjonariusze, zostały wyrzucone z dziewiątego piętra. 

Policja ustaliła właściciela zwierząt oraz sprawcę, który został następnego dnia zatrzymany. Był pod wpływem alkoholu i nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego skrzywdził psy. 

Po wytrzeźwieniu, 45-latkowi miał zostać przedstawiony zarzut znęcania się nad zwierzętami. Grozi za to do trzech lat więzienia. 

Blok z problemami

Wieżowiec z mieszkaniami socjalnymi przy ul. Młodej to częste miejsce interwencji policjantów i strażaków. Miasto chce wykwaterować z niego mieszkańców, a potem najprawdopodobniej zburzyć budynek i sprzedać działkę.

- Większość z osób które pozostały, nie chce opuszczać wieżowca. Chodzimy po mieszkaniach i proponujemy lokale zamienne, ale ludzie nie chcą słyszeć o wyprowadzce, albo są tak pijani, że nie da się z nimi rozmawiać - mówiła podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej Agata Kalita, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa w Urzędzie Miasta.

"Nadmierna wrażliwości" ws. zwierząt? Sumińska oburzona pomysłem ministra: Cierpliwość się wyczerpała

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM