Jak William i Harry zareagowali na śmierć księżnej Diany? "Po korytarzach niosły się krzyki rozpaczy"

"Królowa uparła się, żeby zabrać wnuków do kościoła. Chciała, aby znaleźli otuchę w wierze". Książka "Harry" odkrywa przed czytelnikami moment, w którym książę Harry i William dowiedzieli się o śmierci matki.

Księżna Diana zginęła w wypadku samochodowym 31 sierpnia 1997 roku. Podczas jej pogrzebu oczy wszystkich były zwrócone na rodzinę królewską, a w szczególności na Williama i Harry’ego. Królewska ekspertka Natie Nicholl opisała  moment, w którym książęta dowiedzieli się o śmierci księżnej Diany. Zdradziła również to, co działo się z chłopcami po śmierci ukochanej mamy. Oto fragment książki. 

******

Jak zginęła księżna Diana?

Nadszedł jednak wieczór, kiedy miała się spełnić przepowiednia Simone. Harry położył się spać jakby nigdy nic, podekscytowany perspektywą ujrzenia matki następnego dnia. Około dwudziestej trzeciej, gdy Karol szykował się do snu, nadeszła szokująca wiadomość o wypadku samochodowym z udziałem jego byłej żony w tunelu Pont de l’Alma. Auto, którym Diana jechała z Dodim, szoferem Henrim Paulem i ochroniarzem Trevorem Rees-Jonesem, uderzyło w filar podczas gorączkowej próby ucieczki przed fotografami jadącymi na motorach.

Dodi zginął, a Diana była w stanie krytycznym. Los pozostałej dwójki był nieznany. Karol poszedł obudzić rodziców, przystając na chwilę pod drzwiami sypialni synów, rozdarty, czy zrywać ich z łóżek. Królowa poradziła mu, aby tego nie robił, niech śpią do rana. Z Paryża nadal docierały sprzeczne informacje na temat stanu ich matki − według niektórych w ogóle nie ucierpiała w wypadku.

W niedzielę trzydziestego pierwszego sierpnia tuż po trzeciej w nocy z brytyjskiej ambasady w Paryżu nadeszła jednak wiadomość o śmierci Diany. Płacz ojca szczęśliwie nie obudził chłopców. Spali spokojnie, gdy snuł się samotnie po wrzosowisku w poszukiwaniu słów, którymi obwieści synom, że nigdy więcej nie zobaczą ukochanej matki. Bez względu na dawne małżeńskie perturbacje Karol wiedział, jak Diana kochała i dbała o synów; wiedział też, że jej śmierć pozostawi w ich życiu niewyobrażalną pustkę.

Gdy William zobaczył ojca siedzącego w nogach łóżka, od razu zrozumiał, że zaszło coś niedobrego. Był wczesny niedzielny ranek, nie musieli wstawać do szkoły. Po co mieliby się zrywać? Przeciągnął się i dostrzegł czerwone oczy Karola. Ojciec wziął go za rękę, spojrzał na niego i przekazał wiadomość, która miała na zawsze zmienić jego życie.

Myśli Williama od razu powędrowały do młodszego brata. Zapytał Karola, czy mogą razem iść do Harry’ego. Już po chwili po korytarzach Balmoral niosły się krzyki rozpaczy i niedowierzania obu młodych książąt. Pod wpływem szoku coś w nich pękło − i już nic tego nie naprawi. Królowa uparła się, żeby zabrać wnuków do kościoła. Chciała, aby znaleźli otuchę w wierze.

Pogrzeb księżnej Diany. "Żegnaj, mamusiu"

Wczesnym rankiem do Balmoral przyleciała Tiggy. Harry, podniesiony na duchu bliskością opiekunki, nie odstępował jej na krok. Kiedy tłumy zbierały się przed Balmoral, przed zamkiem Windsor oraz pałacami Kensington i Buckingham, a także w miejscach publicznych w całym kraju − w hołdzie Dianie, księżnej ludu, jak niebawem nazwie ją premier Tony Blair, układano kobierzec z kwiatów.

Niewątpliwie Harry nie odczuł na własnej skórze bezlitosnej krytyki, która spadła na rodzinę królewską za rzekomo bezduszną reakcję na śmierć jego matki. Kiedy na ekrany trafiły sprawozdania z miejsca wypadku, Karol z pewnością odciął synom dostęp do telewizorów. Dwunastoletni chłopiec, który z naruszeniem królewskiego protokołu nawiązał nieprzeciętną więź z matką, stanął w obliczu jej nagłej, tragicznej śmierci. Na szczęście Tiggy była dla niego wielką pociechą – zresztą wspierała obu chłopców w tym trudnym czasie.

Kiedy pięć dni po śmierci byłej synowej królowa, pod naciskiem opinii publicznej, wróciła do Londynu, Harry i William polecieli z Karolem do pałacu Kensington, gdzie wyszli przed czarno-złotą bramę − tę samą, przez którą Harry w beztroskiej przeszłości wymknął się ochroniarzom. Harry, który wiedział, że musi być silny i nie może się załamać na oczach pogrążonego w żałobie tłumu, trzymając ojca za rękę, ukląkł, aby odczytać listy do ukochanej matki.

Widok młodych książąt, tak dzielnych i opanowanych w obliczu rozpaczy, załagodził reakcję zebranych. Wściekłość wywołana domniemaną obojętnością królowej ustąpiła miejsca współczuciu i miłości wobec chłopców osieroconych przez Dianę. Któż mógłby zapomnieć widok Harry’ego uczestniczącego w pogrzebie matki? Mały chłopiec w czarnym garniturze idący za trumną matki − na tle tłumu żałobników, obok ojca i brata, a jednak osamotniony w swej rozpaczy. Widok koperty z odręcznym, podkreślonym napisem „Mamusia”, zatkniętej na wieńcu białych róż, rozdzierał serce.

Nie wiedzieli, co ze sobą zrobić

Na szczęście Tiggy stanęła na wysokości zadania. Nielubiana przez Dianę, która kiedyś nazwała ją "młodą kobietą, zatrudnioną w zastępstwie matki", dawała Harry’emu i Williamowi czułość oraz poczucie bezpieczeństwa. Jak wspomina kuzynka królowej, lady Elizabeth Anson, "Tiggy była wspaniała, dosłownie spadła im z nieba. Pochodzi z cudownej rodziny i chłopcy zawsze byli mile widziani w jej domu w Norfolk. Uwielbiali spędzać czas z całą rodziną Tiggy.

Po śmierci Diany często zdarzały się weekendy, kiedy nie mieli co ze sobą zrobić. Highgrove im się znudziło, kryło zbyt wiele wspomnień związanych z matką". Tiggy towarzyszyła chłopcom, kiedy kilka tygodni później pojechali do pałacu Kensington po pamiątki po matce. Była to trudna chwila dla Harry’ego; chodził z pokoju do pokoju, trzymając za rękę Paula Burrella, dawnego lokaja Diany, przerażony pustką miejsca, gdzie jeszcze niedawno leżał z głową na kolanach mamy.

Zabrali kilka maskotek, cenną kolekcję porcelanowych zwierzątek marki Herend, ramki ze zdjęciami i część ulubionych obrazów Diany. Poprosili też o przeniesienie dywanów z dotychczasowych sypialni do York House, ich nowych pokoi w pałacu St. James’s.

* Książka "Harry" pojawiła się na rynku przededniu ślubu księcia Harrego. W biografii możemy się zapoznać z wypowiedziami przyjaciół i współpracowników księcia oraz dawnego personelu pałacu Buckingham. Dziennikarka analizuje relacje Harry'ego z rodziną, zwłaszcza z królową i ojcem. Jest autorką biografii "William and Harry"; "The Making of a Royal Romance" oraz "Kate: The Future Queen", które znalazły się na liście bestsellerów „New York Timesa”. 

DOSTĘP PREMIUM