Petru ostrzega, że PPK wymagają zmian. "Za kilka lat minister może położyć łapę na tych pieniądzach"

Ryszard Petru powiedział w TOK FM, że wprowadzenie Pracowniczych Planów Kapitałowych to dobry kierunek. Zaznaczył jednak, że w ustawie należy wprowadzić kilka ważnych zmian.

Ryszard Petru z koła poselskiego Liberalno-Społeczni nie podjął jeszcze decyzji, jak zagłosuje w sprawie ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych. Jak mówił w TOK FM - "diabeł tkwi w szczegółach". 

- Idea jest dobra, ale pamiętajmy, że (w PPK - red.) pojawia się koszt po stronie pracodawców. Pytanie, jak to uderzy w ich sektor, bo to oni będą zmuszeni do płacenia składki - tłumaczył swoje obawy polityk. Były przewodniczący Nowoczesnej dodał, że jego zdaniem dla pracodawców powinna być wprowadzona specjalna ulga podatkowa.

Czytaj też: "Dziwne zjawisko". Czy PPK pomogą Polakom odłożyć na emeryturę?

Ekonomista zaznaczył jednak, że kierunek planowanych zmian uważa za słuszny, choć "jest kilka elementów, które wymagają korekty".

Pracownicze Plany Kapitałowe: trzy rzeczy do poprawy

- To, co mi się nie podoba, to idea dopłacania pieniędzy z budżetu państwa - mówił w TOK FM Ryszard Petru, tłumacząc, że istnieje ryzyko, że system prywatny, "do którego dokłada się państwo, może być w przyszłości przez nie wciągnięty". 

- Rozumiem ideę zachęty, ale za kilka lat może przyjść minister i położyć łapę na tych pieniądzach. Kolejne pytanie to to, jak te pieniądze będą lokowane, w co będą inwestowane. Polityka inwestycyjna powinna być regulowana i transparentna - podkreślił polityk.

Czytaj też: PiS chce opodatkować ludzi, którzy wyjeżdżają z Polski. Ekspert: To ingerencja w życie obywateli UE

Ryszard Petru byłby skonny poprzeć program PPK pod trzema warunkami. 

- Gdyby pracodawca miał możliwość odpisania części składki od podatku, polityka inwestycyjna funduszu byłaby bardzo bezpieczna, i jestem przeciwny, aby budżet państwa się do tego dokładał, ze względu na ryzyko polityczne, z którym mieliśmy do czynienia w przeszłości - wyjaśniał ekonomista, przywołując przykład Otwartych Funduszy Emerytalnych. 

Poseł zaznaczył, że kwoty dodatkowej emerytury, wprowadzone przez Pracownicze Plany Kapitałowe, nie będą olbrzymie, ale "na pewno istotnie poprawi to sytuację na rynku kapitałowym". - PPK da zastrzyk kapitału: od 10 do kilkunastu mld zł napływu na giełdę. Byłby to dość duży napływ gotówki na GPW, która od kilku lat przymiera - podkreślił ekonomista.

Nowy projekt polityczny

Na pytanie, czy odejdzie z polityki, Ryszard Petru podkreślił, że czeka na wynik wyborów samorządowych, po których będzie tworzyć nowy projekt polityczny. 

- Wszystko rozstrzygnie się po 21 października - zaznaczył poseł.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • co powinno stać się z OFE;
  • jakie wady exit-tax widzi ekonomista;
  • czy Ryszard Petru zgłaszał w przeszłości podobny pomysł do PPK.

Obywatele RP zablokowali wjazd do budynku, w którym obraduje nowa KRS

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM