Neonaziści na listach wyborczych do parlamentu. Szef Szwedzkich Demokratów: Nie można wykluczać ludzi z polityki

Skrajnie prawicowa partia Szwedzcy Demokraci wystawia do zbliżających się wyborów kandydatów, którzy mają za sobą neonazistowską przeszłość. To ustalenia dziennikarzy gazety "Expressen".

Reporterzy - razem z antyrasistowską fundacją Expo - przeanalizowali kandydatów zgłoszonych przez partie. Okazało się, że na listach Szwedzkich Demokratów znalazło się kilka osób, które działały w neonazistowskich organizacjach.

Dziennikarze przyjrzeli się wszystkim, którzy 9 września będą ubiegać się o miejca w parlamencie i lokalnych radach. Wsród nich znalazło się kilka osób, które aktywnie działały w organizacjach neonazistów. Wystawia ich partia Szwedzcy Demokraci - antyimigranckie, nacjonalistyczne i eurosceptyczne ugrupowanie, któremu sondaże dają trzecie, a nawet drugie miejsce w zbliżających się wyborach.

"Błędy młodości"

Autorzy raportu próbowali rozmawiać z kandydatami, którzy mają neonazistowską przeszłość. Jeden z nich nazwał śledztwo dziennikarskie polowaniem na czarownice, a tłumaczenia z neonazistami tłumaczy błędami młodości.

Z kolei pytany o sprawę Jimmie Åkesson, szef Szwedzkich Demokratów, stwierdził, że nie można wykluczać ludzi z polityki tylko dlatego, że "w młodości zrobili coś głupiego".

DOSTĘP PREMIUM