Patryk Jaki wykorzystuje w kampanii służbowy samochód. Szef PKW: To nieetyczne

Kandydaci w wyborach samorządowych, którzy mają rządowe posady nie powinni, prowadząc kampanię, korzystać z ministerialnych limuzyn - tak uważa przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, Wojciech Hermeliński.

Ostatnio w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać kandydata na prezydenta Warszawy z ramienia Zjednoczonej Prawicy, Patryka Jakiego. Wiceminister sprawiedliwości wsiada do służbowego samochodu po spotkaniu z mieszkańcami Gocławia.

"To nieetyczne"

- Takie praktyki budzą wątpliwości - przyznał w rozmowie z Rochem Kowalskim Wojciech Hermeliński.

- Dla jasności, pewnej przejrzystości, uczciwości należałoby się od tego powstrzymywać - ocenił gość Radia TOK FM. 

- Czy to oficjalny apel Państwowej Komisji Wyborczej? - zapytał dziennikarz. 

- Nie jest to apel, ale uważam, że byłoby to czystsze, bardziej przejrzyste i nie powodowałoby to skarg ze strony kontrkandydatów. Trudno powiedzieć, czy tego typu praktyki rażąco naruszają prawo, ale myślę, że one budzą wątpliwości - wyjaśnił szef Państwowej Komisji Wyborczej.

- Czy wykorzystywanie resortowych aut można zakwalifikować jako nieetyczne? 

- Można rzeczywiście to tak określić - przyznał Hermeliński. 

Przypomnijmy. W portalu tokfm.pl napisaliśmy o tym, że poseł PO Paweł Olszewskiego zapytał o podróż Patryka Jakiego do Inowrocławia. Chciał wiedzieć, czy używał służbowego auta do prywatnej podróży. - Proszę przeprosić - odpowiedział na to wiceminister sprawiedliwości.

Zobacz także: "Patryczku, nie byłeś służbową limuzyną?" Poseł PO pyta o podróż Jakiego na wesele partyjnego kolegi

Tymczasem w TVN24 Patryk Jaki przyznał, że zdarza mu się korzystać z ministerialnych limuzyn do celów kampanii samorządowej. Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapewnił jednak, że płaci za nie z prywatnych pieniędzy. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Co powinien zrobić wyborca - jeśli chce, aby jego głos - był rozpatrzony w 100 proc. ważny?

DOSTĘP PREMIUM