"Wszystko zmierza do wyjścia Polski z Unii". Gregorczyk-Abram wzywa do zahamowania propagandy PiS

- Przede wszystkim powinniśmy protestować - powiedziała w TOK FM Sylwia Gregorczyk-Abram. Współzałożycielka Inicjatywy Wolne Sądy jest zdania, że władza doprowadziła do krytycznej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości.

Naczelna Rada Adwokacka apeluje do prezydenta Andrzeja Dudy o niepowoływanie sędziów na stanowiska w Sądzie Najwyższym, których rekomendowała nowa Krajowa Rada Sądownictwa.

- Wszyscy powinniśmy apelować i naciskać na pana prezydenta, aby nie powoływał wybranych, przepchanych tak naprawdę kolanem przez KRS, sędziów - mówiła w Poranku Radia TOK FM współtwórczyni Inicjatywy Wolne Sądy, Sylwia Gregorczyk-Abram.

Prawniczka zaznaczyła, że jest ku temu kilka powodów. - Po pierwsze trwa procedura przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i do momentu jej zakończenia Andrzej Duda nie powinien nikogo nominować. Po drugie, nie powinien tego robić również na podstawie aktualnej ustawy o Sądzie Najwyższym (przegłosowanej przez PiS - red.). Jest w niej przepis, mówiący, że osobom, które nie przeszły konkursu, przysługuje prawo do odwołania się do NSA, w sytuacji, kiedy taką skargę złożą wszyscy, także ci, którzy uzyskają pozytywny wynik. To kuriozalny przepis, ale prezydent powinien poczekać, aż upłynie minimum dwutygodniowy termin na złożenie tej skargi - tłumaczyła gościni Doroty Warakomskiej. 

Wyścig PiS z Trybunałem Sprawiedliwości UE

Jednak podstawowym powodem do niepodpisywania nominacji powinna być według prawniczki sprzeczność nowej KRS z Konstytucją RP - nowa KRS została wybrana wyłącznie przez polityków. Aktywistka zwróciła także uwagę na to, że ogłoszony przez prezydenta konkurs na wolne stanowiska w Sądzie Najwyższym jest wadliwy, ponieważ nie ma kontrasygnaty premiera. 

- Jest to bez wątpienia wyścig z TSUE. Wyścig, w którym partia rządząca i nowa KRS, grają nie fair. Do momentu, kiedy nie skończy się procedura TSUE, nie powinny mieć miejsca żadne czynności - tłumaczyła w TOK FM Gregorczyk-Abram.

Zniszczeni Sądu Najwyższego: co można zrobić?

Według prawniczki "w świecie państwa prawa mielibyśmy kilka narzędzi", żeby powstrzymać wprowadzane przez PiS zmiany. - W świecie, w którym druga strona nie trzyma się żadnych zasad, jest to bardzo trudne. Mam nadzieję, ze TSUE będzie działać bardzo szybko i będzie mógł skorzystać z zabezpieczenia, aby zatrzymać walec rozjeżdżający Sąd Najwyższy - wyjaśniała gościni TOK FM.

- Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ trwa demontaż ostatniego niezależnego sądu w Polsce. Sytuacja jest krytyczna - podkreśliła Sylwia Gregorczyk-Abram. 

Aktywistka dodała, że "powinniśmy przede wszystkim protestować". - Powinniśmy cały czas patrzeć władzy na ręce i mówić: sprawdzam! Powinniśmy się głośno sprzeciwiać, żeby zahamować rządową propagandę. Żeby informacja, że Małgorzata Gersdorf jest I prezes Sadu Najwyższego i będzie nią do 2020 roku przedzierała się do szerszej opiniii. Żeby każdy miał świadomość tego, że wokół nas dzieją się rzeczy złe - tłumaczyła prawniczka. 

- W Inicjatywie Wolne Sady mamy poczucie, że to jest moment, w którym absolutnie nie wolno odpuszczać, nawet kosztem życia prywatnego czy czasami rodzinnego - podkreśliła gościni Doroty Warakomskiej. 

- Wszystko zmierza do wyjścia Polski z Unii. To się zaczęło od demontażu Trybunału Konstytucyjnego. UE doskonale sobie bez nas może poradzić, pytanie, czy my równie dobrze poradzimy sobie bez niej - podsumowała sytuację Gregorczyk-Abram.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Jaka jest sytuacja sędziów, którzy zostali odesłani w stan spoczynku;
  • Jakie są plany Inicjatywy Wolne Sądy;
  • Czego prawniczka oczekuje od opozycji.

DOSTĘP PREMIUM