Jakubiak śmieje się z deklaracji Śpiewaka ws. praw ludzi LGBTQ. "Postawmy tęczę w Berlinie"

- To paradoks. Nie mówimy o warszawiakach, tylko o tym, czy postawić tęczę albo jak wstawić szybę - powiedział w TOK FM Marek Jakubiak, kandydat Kukiz'15 na prezydenta Warszawy.

Wybory na prezydenta Warszawy

- Dlaczego kandyduje pan na prezydenta Warszawy? Dużych szans na wygraną nie ma - zapytał Jan Wróbel. - Dlatego, że jestem warszawiakiem. Bardzo się martwię o Warszawę i w jedną stronę, i w drugą stronę - powiedział Marek Jakubiak. Poseł Kukiz'15 jest zdegustowany populizmem w kampanii wyborczej do samorządu, w tym "licytacjami" kandydatów na plany rozbudowy metra. 

- Pan prezydent Starzyński miał większe plany dotyczące metra (niż obecni kandydaci - red.) - zauważył poseł Marek Jakubiak. - Ale przyszli Niemcy - skwitował Jan Wróbel, odnosząc się do wybuchu II wojny światowej 1 września 1939 roku.

- Nie będzie pan czuł się zdewastowany psychicznie, gdy przegra z Rozenkiem lub Śpiewakiem, albo jednym i drugim? - zapytał Jan Wróbel, dodając, że nie są to politycy z pierwszej ligi. - Nie ma takiej możliwości - odrzekł Marek Jakubiak.

- Ja startuję na prezydenta Warszawy jako warszawiak po to, żeby wygrać, a nie dywagować, czy Śpiewak dostanie więcej czy mniej - zapewnia polityk Kukiz'15. Jan Wróbel przypomniał, że kandydat Jan Śpiewak podpisał kartę na rzecz praw ludzi LGBTQ, którzy stanowią około 7 proc. mieszkańców stolicy. - Sam się w swojej głowie śmieję, bo przyszło mi na myśl, że powinienem teraz powiedzieć, że ja też mam zalety - odparł Jakubiak. - To paradoks. Nie mówimy o warszawiakach, tylko o tym, czy postawić tęczę albo jak wstawić szybę - powiedział Jakubiak.

Poseł Kukiz'15 stwierdził, że nie zgodziłby się na powrót tęczy na warszawski Plac Zbawiciela. - Skoro według pana Trzaskowskiego niepotrzebne nam lotnisko, skoro jest w Niemczech, to po co nam tęcza tutaj, jeśli możemy ją postawić w Berlinie - podsumował Marek Jakubiak.

Komisja ds. wyłudzeń VAT

Jan Wróbel zapytał o wczorajsze posiedzenie komisji ds. wyłudzeń VAT, której członkiem jest polityk Kukiz'15. - Nudno było na tej komisji? - dociekał dziennikarz, zwracając uwagę na to, że relacja z obrad nie trafiła na czołówki gazet.

- Ja bym chciał, żeby było nudno. Nie zależy mi na tym, żeby były fajerwerki publicystyczne - odparł Jakubiak. Polityk dodał, że był przeciwny wzywaniu byłego ministra Jacka Rostowskiego na pierwsze przesłuchania. - Dla mnie nie sam pan Rostowski jest celem, a sposób wyłudzania - stwierdził Marek Jakubiak.

Skomplikowane przepisy podatkowe

Polityk dodał, że chce pokazać jak skomplikowane były przepisy podatkowe. Zwrócił uwagę na to, że przepisy dotyczące podatku VAT to nie tylko ustawy, ale także rozporządzenia, interpretacje i innego rodzaju dokumentacja. - VAT to jest milion stron. Kto jest w stanie ogarnąć taki przepis? Nawet doradcy podatkowi tego nie potrafią - powiedział Jakubiak.

Zauważył, że jednocześnie istniały "banalnie proste" sposoby na wyłudzanie VAT-u. Prowadzący Poranek TOK FM zauważył wtedy, że komisja nie jest w stanie zająć się każdym z wielu przypadków złamania prawa. - Od tego są struktury państwowe, to na diabła ta komisja? - zapytał Jan Wróbel. - Po to, żeby wyraźnie pokazać (...) kto w strukturach państwa przykładał do tego łapy - odparł polityk Kukiz'15.

- Ja bym tę komisję poprowadził od dołu do góry, a nie od góry do dołu - powiedział polityk. - Od podpisu do podpisu do kłębka bym doszedł - zapewnia Marek Jakubiak. - W tak mętnej wodzie tylko przestępcy mogą funkcjonować w sposób rozumny - ocenił poseł. Jakubiak zarzeka się, że w komisji ds. wyłudzeń VAT "nie chodzi o show".

Z podcastu dowiesz się więcej. Posłuchaj!

  • Co Marek Jakubiak myśli o filmie "Dywizjon 303" produkcji brytyjskiej?
  • Jak polityk ocenia działania prokuratorów ws. wyłudzeń VAT?
  • Dlaczego Marek Jakubiak nazywa OPZZ "skansenem"?

DOSTĘP PREMIUM