PiS będzie lokalnie rządził z SLD? Lis: Wyborcy PiS są tak sformatowani, że zaakceptują wszystko

Czy samorządowa koalicja PiS i SLD, o której donosi "Gazeta Polska", jest możliwa? Zdaniem Tomasz Lisa tak. - Elektorat PiS jest doskonale sformatowany. Prezes powie i tak będzie" - powiedział w TOK FM.

"Gazeta Polska Codziennie" spekuluje, że w zachodnio-pomorskim PiS może być skazane na sojusz w sejmiku wojewódzkim z SLD. Czy taka koalicja jest w ogóle możliwa?

Zdaniem Tomasza Wołka już teraz w samorządzie mamy do czynienia z bardzo różnymi koalicjami. 

- Z jednej strony PiS ma gębę pełną frazesów. Np. oskarża np. SLD o postkomunistyczne konszachty, że to w ogóle coś okropnego, ale tak naprawdę najważniejsza (dla PiS - red.) jest władza w regionie. Popisy oratorskie wyklinające spadkobierców komuny zdadzą się psu na budę. Kiedy rzeczywiście trzeba będzie taki sojusz zawrzeć, to on może zostać zawarty - oceniał sytuację publicysta. 

Prof. Wiesław Władyka dodał, że na poziomie samorządowym dochodzi także do koalicji PiS z PO. - One są często kamuflowane pod jakimiś nazwami, ale tak naprawdę mamy do czynienia z podziałem wpływów i władzy. To jest pragmatyczne podejście - tłumaczył dziennikarz.

Czytaj też: Barbara Nowacka dobitnie o sytuacji lewicy w Polsce. "Ego i partykularyzmy wygrywają z IQ"

Lis: Czy elektorat SLD jest równie elastyczny, co wyborcy PiS?

- Sejmik wojewódzki to jednak sprawa krajowa - podkreślił Tomasz Lis, dodając, że "elektorat PiS jest doskonale sformatowany, aby zaakceptować wszystko". - Pan prezes powie, że taka jest potrzeba chwili i tak będzie. Czy elektorat SLD jest na tyle elastyczny, to nie wiem, choć pamiętam wyniki badań, z których wynikało, że on jest solidnie konserwatywny i tak naprawdę o wiele bardziej konserwatywny niż elektorat np. PO, a na pewno Nowoczesnej - zastanawiał się nad możliwością sojuszu publicysta.

- W ramach SLD też są różne nurty, bo raz Włodzimierz Czarzasty mówi, że pisowcy będą siedzieć, a innym razem sugeruje, że jak będzie trzeba współpracować, to taka współpraca w różnych formach jest możliwa. Z kolei Andrzej Rozenek, kandydat SLD na prezydenta Warszawy, stanowczo akcentuje antypisizm - powiedział Lis.

Włodzimierz Czarzasty spadłby z krzesła?

Gospodarz Poranka TOK FM, Jan Wróbel, stwierdził, że przewodniczący SLD spadłby z krzesła, słysząc o koalicji swojego ugrupowania z partią Jarosława Kaczyńskiego. 

Zdecydowanie innego zdania był jednak Tomasz Wołek. - Włodzimierz Czarzasty nie spadłby z krzesła, słuchając tego typu spekulacji, jest to bowiem człowiek do bólu pragmatyczny - podkreślił dziennikarz.

- Spadłby z krzesła, ale to byłoby nieszczere. Pokazowo - spekulował Jan Wróbel.

- Nawet tego byś nie zobaczył - zaoponował Wołek. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM