Ludzie nie zaufają PPK? "Po tym, co się stało z OFE, wiarygodność systemu emerytalnego jest bliska zeru"

Program Pracowniczych Planów Kapitałowych znaczenie różni się od OFE, jednak zdaniem Witolda Gadomskiego z "Gazety Wyborczej", Polaków może być trudno do niego przekonać.

Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK) to program dodatkowego i dobrowolnego oszczędzania na emeryturę. Został przyjęty przez rząd i trafi pod obrady Sejmu. Program opiera się na wpłatach zarówno po stronie pracodawcy, pracownika, jak i budżetu państwa.

Czytaj też: Petru ostrzega, że PPK wymagają zmian. "Za kilka lat minister może położyć łapę na tych pieniądzach"

Na jaki dodatek do emerytury możemy liczyć, jeżeli przystąpimy do PPK?

- Jestem umiarkowanym optymistą. Uważam, że nie należy spodziewać się cudów - mówił w TOK FM Witold Gadomski z “Gazety Wyborczej”, który przedstawił swoje obliczenia na ten temat.

-  Jeżeli ktoś przez całe życie będzie zarabiał ok. średniej krajowej, to po 40 latach ma szansę odłożyć, łącznie z oprocentowaniem 3 procent, ok. 120 - 130 tysięcy. Emerytura będzie wyższa u mężczyzny o jakieś 600 zł miesięcznie - tłumaczył.

Czym różni się PPK od OFE?

Zauważył, że może się okazać, że do PPK przystąpi niewiele osób, bo ludzie nie będą mieli zaufania do tego programu.

- Sprawą zasadniczą jest wiarygodność systemu emerytalnego. Po tym, co się stało z OFE, jest ona bliskie zeru. Ten system ciągle się zmienia, jest podatny na naciski polityczne - przypomniał.

Prowadząca audycję Dominika Wielowieyska zauważyła jednak, że proponowany przez rząd system różni się od OFE.  Pieniądze zgromadzone w Pracowniczych Planach Kapitałowych będą bowiem prywatną własnością uczestników PPK.

- W tym systemie jest zapisane precyzyjnie, że to są moje pieniądze, a nie państwa. Jeżeli będę chciała, to je wezmę - zaznaczyła dziennikarka. 

Zgodnie z rządowym projektem, program ma być przeznaczony dla ok. 11,5 mln osób zatrudnionych. Obejmie wszystkich pracowników podlegających obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu, czyli również pracujących np. na zlecenia.

Kogo obejmą PPK?

Zdaniem prawniczki i dziennikarki Jadwigi Sztabińskiej, minusem PPK jest pomijanie pracowników zatrudnionych w oparciu o umowę o dzieło i samozatrudnionych. Przekonywała jednak w TOK FM, że program może wywołać pozytywny efekt, czyli zachęcić Polaków do oszczędzania.

Goście Dominiki Wielowieyskiej zwrócili też uwagę na fakt, że program nie zawiera progów dochodowych, więc dopłaty od państwa mają otrzymać też najbogatsi.

 - Powinny być elementy równoważące, ale zdaję sobie sprawę z tego, że elementy związane ze sprawiedliwością społeczną są obecnie decydujące. Trzeba też brać pod uwagę, że z Sejmu może wyjść coś innego, niż to, o czym obecnie dyskutujemy - mówił Adam Grzeszak z “Polityki”.

Kiedy PPK zaczną obowiązywać?

Harmonogram przystępowania firm do PPK zakłada, że firmy zatrudniające powyżej 250 osób dołączą do niego 1 lipca 2019 roku,  od 50 do 249 osób - 1 stycznia 2020, a zatrudniające od 20 do 49 osób - 1 lipca 2020. Pozostali 1 stycznia 2021.

Wiele wątpliwości związanych z PPK wyjaśnią rozmowy naszych dziennikarzy. Tu znajdziesz ich zapisy audio. Wystarczy posłuchać!

Ryszard Petru zgadza się z ideą Pracowniczych Planów Kapitałowych, ale widzi kilka elementów do poprawy

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM