Kampania Patryka Jakiego? "Chaotyczna, jakby przedawkował cukier!"

- Znam tego chłopaka z Opola, był radnym klubu mojego ojca i wiem, że jego kampania w Warszawie, jest oparta na blefie - mówił w programie Wybory w Tok-u Witold Zembaczyński z Nowoczesnej.

Goście programu Wybory w TOK-u: Julia Pitera z PO, Zbigniew Gryglas z klubu PiS, Witold Zembaczyński z Nowoczesnej i Katarzyna Piekarska z SLD rozmawiali m.in. o kampanii przed wyborami samorządowymi.

- PiS przez to, że nie jest mocny w samorządach, nie ma dużych szans na wygraną - stwierdził Witold Zembaczyński z Nowoczesnej. - Nawet chaotyczna kampania Patryka Jakiego, jakby przedawkował cukier, nie jest niczym atrakcyjnym. Znam tego chłopaka z Opola, był radnym Platformy, klubu mojego ojca i wiem, że to wszystko jest oparte o głęboki blef - dodał.

Apel prezydenta?

Opozycja sceptycznie podchodzi też do apelu Mateusza Morawskiego o wspólne obchody święta niepodległości.

Szef rządu mówił o tym podczas uroczystości w 79. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Do słów premiera odniósł się lider PO Grzegorz Schetyna, mówiąc, że opozycja czeka na decyzje premiera, które "nie pozwolą na kontynuowanie nacjonalistycznych, antysemickich i rasistowskich ekscesów".

- Takie obchody święta niepodległości to poważne ryzyko - powiedziała w Wyborach w TOKU Julia Pitera z Platformy Obywatelskiej. - Można się spodziewać, że w jednym zdaniu będzie, że Polska jest wspólna, a potem będzie "piąchą między oczy" - dodała.

Z obawami opozycji nie zgadza się Zbigniew Gryglas z klubu PiS.

- Pani poseł chce panią zapewnić, że nie ma żadnego ryzyka - skierował swoje słowa do Pitery. - Uczestniczyłem w ubiegłym roku w marszu. To był marsz radosnych Polaków, szedłem wśród rodzin, nie było tam żadnego zagrożenia. Zapraszam. Jestem pewnie, że pani nic się nie stanie - powiedział polityk.

O dylemacie opozycji mówił też Witold Zembaczyński. 

- Z jednej strony oczekuje się od nas postawy propaństwowej i warto by było uczestniczyć w tych wydarzeniach. Ale z drugie strony, jak iść w ramię z urzędnikami państwowymi, którzy mają na sumieniu wprowadzenie w Polsce bezprawia konstytucjonalnego? - zastanawiał się Zembaczyński, dodając, że nie wyklacza, że Nowoczesna weźmie udział w wydarzeniu.

Atak na Roberta Biedronia? "PiS i jego galaktyka mediów"

Goście programu rozmawiali również o zapowiadanego materiału Tygodnika Sieci, który pochwalił się, że opublikuje zestaw zarzutów wobec Roberta Biedronia.

- Widocznie ktoś bardzo obawia się Roberta Biedronia i jego pozycji. Chce realizować projekt polityczny, o którym mówił od dawna, należy mu kibicować - przyznała Katarzyna Piekarska z SLD. - Myślę, że zachował się uczciwie, bo gdyby kandydował na prezydenta Słupska, a wszystkie sondaże wskazują na to, że wygrałby wybory, musiałby złożyć urząd. 

- Po to Pis tworzył całą galaktykę swoich mediów, żeby tworzyć takie oto artykuły. Jestem zasmucony faktem, że dla prawicowej prasy atrakcyjne są kwestie związane z tym, kto i jak w życiu prywatnym urządza swoją sypialnię. W debacie publicznej na takie rzeczy nie powinno być miejsca – ocenił z kolei Witold Zembaczyński, dodając, że Nowoczesna planuje współpracować z nowym projektem Roberta Biedronia.

Julia Pitera zwróciła za to uwagę na to, że Prawo i Sprawiedliwość jest "wyjątkowo tolerancyjna dla swoich polityków, którzy biją i zdradzają żony".

- Jeżeli bardziej gorszące dla Prawa i Sprawiedliwości jest to, że ktoś ma inne preferencje seksualne, od tego, że mąż terroryzuje swoją żonę, to dla mnie niebezpieczne - powiedziała posłanka.

Zarzuty polityków odpierał Zbigniew Gryglas z klubu Prawa i Sprawiedliwości.

- Zastanawiam się, czy Robert Biedroń jest z tego powodu atakowany, czy sam ze swojej orientacji seksualnej czyni element kampanii. Podejrzewam, że ten drugi element tutaj występuje, o jak wiemy w marketingu, każdy taki wyróżnik powinien posiadać - skomentował.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Dlaczego Jarosław Kaczyński nie powinien zostać twarzą kampanii PiS?
  • Ile dni Jarosław Kaczyński spędził w samorządach?
  • Który kandydat na prezydenta Warszawy nie obiecuje, że wybuduje metro?

DOSTĘP PREMIUM