Polski pomysł na walkę ze smogiem okaże się przełomowy? Tanie filtry do "kopciuchów"

- Jest to rozwiązanie na już, na teraz, bo te filtry są bardzo tanie i łatwo je zainstalować - przekonywał w TOK FM prof. Jan Kiciński, który razem z naukowcami z Polskiej Akademii Nauk opracował urządzenie.

Polska nie radzi sobie z problemem smogu - w zimowe miesiące w polskich miastach dopuszczalny poziom występowania szkodliwych substancji w powietrzu przekraczany jest nawet o kilkaset procent.

Czytaj też: Polka stworzyła pierwszy na świecie "pokój oddechowy". Ma chronić przed smogiem i stresem

Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu orzekł na początku roku, że dopuszczalne wartości stężenia pyłów PM10 były w Polsce przekraczane w sposób ciągły, co jest naruszeniem zobowiązania państwa członkowskiego.

Zanieczyszczenie powietrza rakotwórczym pyłem PM10 w spowodowane jest głównie tzw. niską emisją - chodzi o przestarzałe piece ogrzewające domy, które nie filtrują szkodliwych substancji. W dodatku spalane są w nich niskiej jakości materiały, nawet śmieci.

Wymiana “kopciuchów” na nowoczesne piece, które nie zanieczyszczają środowiska jest bardzo kosztowna. Polscy naukowcy znaleźli jednak inne rozwiązanie.

Tanie i skuteczne filtry

Jak mówił w TOK FM prof. Jan Kiciński z Instytutu Maszyn Przepływowych PAN, polskim naukowcom udało się skonstruować specjalne elektrostatyczny filtry do przestarzałych pieców. Wyłapują one zanieczyszczenia ze skutecznością powyżej 95 proc. Czyli sprawiają, że "kopciuch" generuje tyle samo zanieczyszczeń, co nowoczesny piec.

- Jest to rozwiązanie na już, na teraz, bo te filtry są bardzo tanie i łatwo je zainstalować - przekonywał prof. Kiciński.

Podkreślał też, że z jego obserwacji wynika, iż ludziom łatwiej będzie zaakceptować tego rodzaju filtr niż nowy piec.

- Nowy, niskoemisyjny kocioł wymaga wymiany instalacji w całym domu i jest kosztowny. Ludzie są nieufni, boją się. Dawaliśmy nawet nowe piece za darmo, ale ludzie i tak nie chcieli. Są duże braki po stronie świadomości. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że ochrona środowiska to nasz wspólny cel - wyjaśniał naukowiec.

Jak mówił w rozmowie z Karoliną Głowacką, możliwości filtrów zostały już zaprezentowane przedstawicielom rządu - naukowcy czekają teraz na odpowiedź. Pilotażowo wdrażają też swoje filtry w wybranych gminach.

Jeżeli uda się znaleźć wykonawcę, który będzie produkował filtry na masową skalę, koszt jednego urządzenia wyniesie ok. 2 tys. zł.

Czy smog zawsze widać i czuć? - wyjaśnia ekspert

DOSTĘP PREMIUM