"Tę obwolutę trzeba wypełnić treścią". Co ma do zaoferowania polityk Robert Biedroń?

Robert Biedroń ogłosił, że chce tworzyć nową rzeczywistość polityczną. Oczekiwania są duże. Czy samorządowiec ma szansę im sprostać? Komentatorzy Poranka Radia TOK FM mają wątpliwości.

Robert Biedroń zdecydował, że nie będzie ponownie kandydować na urząd prezydenta Słupska. Chce tworzyć nową siłę polityczną. Na deklarację od razu zareagowała Partia Razem. Adrian Zandberg zadeklarował chęć rozmowy o wspólnym starcie w eurowyborach. 

Stefan Sękowski z "Nowej Konfederacji" zastanawiał się w TOK FM, skąd biorą się wielkie nadzieje związane z Biedroniem.

- Poza sobą samym nie ma zbyt wiele do zaoferowania polityce. Tę obwolutę trzeba wypełnić treścią. Do tej pory była to treść związana z LGBT - stwierdził publicysta. 

Z taką oceną nie zgodziła się Agata Diduszko-Zyglewska. - Redukowanie działalności Biedronia tylko do spraw LGBT, to jest już nieaktualne. Ma doświadczenie samorządowe w wielu sprawach. To fajnie, że zdecydował się zrobić krok. Zobaczymy czy mu się uda. Nie powiedział jeszcze, co chce zrobić. Czekam na założenia programowe - podkreśliła publicystka "Krytyki Politycznej".

- Od polityka, który nie od wczoraj jest w polityce, oczekiwałbym, że będę wiedzieć, co chce zrobić - dopowiedział Sękowski. 

Robert Biedroń wyrasta na sprzecznych oczekiwaniach?

Zdaniem dr Roberta Sobiecha z Collegium Civitas "zjawisko Roberta Biedronia i jego ugrupowaniem budowane jest na fali silnych, ale sprzecznych oczekiwań". 

- Po pierwsze jest to nawiązanie to tych wszystkich prób tworzenia partii lewicowych. Po drugie jest też kreowane oczekiwaniem, że może jakiś nowy byt sprawi, że scena polityczna zostanie zmieniona. To są oczekiwania emocjonalne - podkreślił gość TOK FM. 

Czytaj też: Aleksander Kwaśniewski radzi Robertowi Biedroniowi: powinien dotrzeć do niegłosujących

- Dobrze, że w końcu to zrobił, ale co dalej? Startuje od zera, nie ma żadnej bazy. Trzeba mieć ludzi, organizację, fundusze. Biedroń tego nie ma. Z natury rzeczy będzie musiał rozmawiać z istniejącymi ugrupowaniami. Ma z jednej strony SLD, a z drugiej Partię Razem - oceniał szanse polityka dr Sobiech oraz dodał: - Wiara, że on to zjednoczy i zintegruje... To jest szalenie trudne zadanie.

Według socjologa Biedroń będzie atrakcyjny dla części wyborców PO. Ale w odsunięciu PiS od władzy nie pomoże osłabianie Platformy, przez odebranie jej wyborców.

Lewica nas jeszcze zaskoczy?

Agata Diduszko-Zyglewska zwróciła uwagę, że Partia Razem zaczęła zmieniać narrację i współpracować z różnymi formacjami, nie tylko z ruchami miejskimi. - Dzieje się teraz taki ruch, który może zmienić scenę polityczną - mówiła o deklaracji Adriana Zandberga ws. rozmowy z Robertem Biedroniem.

Czytaj też: Robert Biedroń wystartował za szybko czy się spóźnił? Komentatorzy o szansach nowej formacji

Publicystka zaznaczyła, że politycy lewicy w sezonie wyborczym stosują różne taktyki. - Z jednej strony mamy Barbarę Nowacką, która próbuje włożyć agendę lewicową do agendy Koalicji Obywatelskiej (tworzoną głównie przez PO i Nowoczesną - red.), mamy lewicowe ruchy i partie, które otwierają się na współpracę ze wszystkimi  oraz Biedronia, który jest teraz "płynny". Te wszystkie drogi otwierają nowe możliwości, które mogą nas zaskoczyć - stwierdziła Diduszko-Zyglewska.

Robert Biedroń będzie gościem Poranka Radia TOK FM w środę (5 września). 

Książka Roberta Biedronia dostępna jest w formie ebooka w Publio.pl >>

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • Jak może wyglądać polska scena polityczna;
  • O sytuacji w szkołach;
  • O neonazizmie w Niemczech i chorobach społecznych w Polsce.

Robert Biedroń niczym Anders na białym koniu? Według Kozińskiego wszystko zależy od wyniku PO w wyborach

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM