Robert Biedroń o skandalu pedofilskim w Słupsku: Podjąłem wszystkie możliwe działania

- Wszystkie standardy zostały zachowane - tak Robert Biedroń komentował dla tokfm.pl sprawę skandalu pedofilskiego w Słupskim Ośrodku Kultury. 34-letni nauczyciel pracujący w placówce miał współżyć z dwiema dziewczynkami, inną molestować.

O pedofilskim skandalu w ośrodku w Słupsku jako pierwszy poinformował tygodnik „Polityka”. Wykorzystywania seksualnego podopiecznych  miał się dopuścić instruktor prowadzący zajęcia z tańca Słupskim Ośrodku Kultury. 34-latek miał współżyć z dwiema dziewczynkami oraz molestować 16-latkę.

Sprawa stała się głośnia po publikacji niedawnego tekstu, w “Newsweeku”, w którym zarzuca się urzędnikom słupskiego ratusza, że zignorowali anonimowe doniesienia na temat wydarzeń w miejskim ośrodku.

Czytaj więcej: Tekst Grochal to atak na Biedronia? Autorka: Nie da się napisać wszystkiego w tytule

- Podjąłem wszystkie możliwe działania. W momencie, kiedy sprawa do mnie trafiła, czyli w maju, rozpocząłem kontrolę, odsunąłem tego człowieka od pracy i przekazałem wszystkie dostępne materiały organom ścigania.  Wszystkie standardy w tej kwestii zostały zachowane - przekonywał w rozmowie z tokfm.pl prezydent Słupska Robert Biedroń.

Czytaj też: Biedroń: Nie wierzę, że Barbara Nowacka pójdzie do PO. To fake news

Przypomniał też, że Słupsk jako pierwsze miasto w Polsce wprowadził Kartę Różnorodności, dotyczącą m.in. zapobieganiu molestowaniu.

 - Wprowadziliśmy ją we wszystkich spółkach miejskich, wdrażamy w instytucjach. Nie ma drugiego takiego miasta w Polsce, które miałoby tyle różnych rozwiązań przeciwdziałającym tego typu zjawiskom - mówił.

Czytaj też: Biedroń: Nie wierzę, że Barbara Nowacka pójdzie do PO. To fake news>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM