Żakowski: Czy mieliście pisowskiego kreta w rządzie PO? Sikorski: Nie czułem się chroniony przez służby

Radosław Sikorski powiedział w TOK FM, że w aferze podsłuchowej, po której PiS doszedł do władzy, przewija się wątek rosyjski. - Za dużo tych zbiegów okoliczności - stwierdził były minister spraw zagranicznych.

Jacek Żakowski zapytał swojego gościa o aferę kelnerów, którzy na zlecenie Marka Falenty podsłuchiwali polityków PO i PiS.

- Grzegorz Rzeczkowski w najnowszej "Polityce" pisze, że największą zagadką rządów Donalda Tuska z okresu afery kelnerów, jest działalność ówczesnego wiceszefa ABW, Jacka Gawryszewskiego, nadzorującego specjalną grupę powołaną do wyjaśnienia tej sprawy. Obie te funkcje zawdzięczał ministrowi Sienkiewiczowi, jak pisze Rzeczkowski. Ale twierdził uparcie, że cała ta afera ma charakter wyłącznie kryminalny i nie podjął wątku rosyjskiego, a po objęciu rządów przez PiS został ambasadorem w Chile. Gawryszewski dostał więc nagrodę od nowego rządu - zaczął rozmowę dziennikarz. - O czym to może świadczyć? - zapytał.

- Zdaje się, że gentelmeni z wrocławskiego CBA, którzy kontaktowali się z panem Falentą, też zostali awansowani (za rządu PiS - red.) - stwierdził Sikorski dodając, że za podsłuchy odpowiada ten, kto na nich skorzystał.

- Mieliście pisowskiego kreta w rządzie Platformy? - zapytał Żakowski. - Nie czułem się chroniony przez nasze służby - odparł Sikorski. - Jak się jest ministrem i ma się przeciwko sobie obce służby, opozycję, media, biznes, prokuraturę i jeszcze część własnych służb, to człowiek nie czuje się dobrze chroniony jako urzędnik państwowy - powiedział były minister spraw zagranicznych. - Rosjanie użyli takich metod w kilku krajach, aby zaszkodzić demokratycznie wybranym rządom - dodał Radosław Sikorski, przywołując przykład Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

- Czy sugeruje pan, że Jacek Gawryszewski był lub jest powiązany z Rosjanami? - zapytał Jacek Żakowski. - To, że w aferze są silne wątki rosyjskie, sugeruje autor tego skądinąd dobrego artykułu. To, że sprawa zaczęła się od importu rosyjskiego węgla, że teksty publikowano w magazynach wykupionych za rosyjskie pieniądze... tych zbiegów okoliczności jest trochę za dużo - ocenił Sikorski. - Rosjanie działają bardzo agresywnie i znajdują ochoczych pomocników zarówno w polskich mediach, a może nawet w strukturach państwa, więc zupełnie mnie to nie dziwi - stwierdził polityk PO.

Ekstradycja Dariusza Przywieczerskiego skazanego w aferze FOZZ

Jacek Żakowski poprosił Radosława Sikorskiego o komentarz do zatrzymania w USA "mózgu" afery FOZZ, Dariusza Przywieczerskiego i plany jego ekstradycji do Polski. - Nareszcie nasz wymiar sprawiedliwości skompletował całą dokumentację. To dobrze, że pierwsza afera wolnej Polski znajdzie jakąś konkluzję - powiedział Sikorski.

- Zresztą zdaje się, że to osławiony sędzia Kryże wyłączył z tej afery wątek dotyczący Porozumienia Centrum i braci Kaczyńskich, a także ich udziału w przejęciu niektórych aktywów państwowych. Ten wątek sprawy też powinien zostać zbadany - stwierdził Radosław Sikorski.

Wybory samorządowe i do PE

- Wraca pan do polityki? Będzie pan kandydował w wyborach? - zapytał Żakowski. - Źle mi pan życzy. Chce pan, żeby koledzy z pisowskich służb podwoili inwigilację? - odpowiedział pytaniem Radosław Sikorski.

- Czy będzie pan kandydował do Parlamentu Europejskiego? - nie ustępował Żakowski. - Wy dziennikarze zawsze pytacie tylko o osobiste sprawy - ofuknął dziennikarza polityk. Sikorski wyraził nadzieję, że Żakowski jako osoba wpływowa doprowadzi do zjednoczenia lewicy. - Pan minister się naczytał Harry'ego Pottera - skomentował Żakowski.

Chcesz dowiedzieć się więcej? Posłuchaj podcastu!

  • Jak Radosław Sikorski ocenia głośną książkę "Strach", która opowiada o prezydencie USA Donaldzie Trumpie;
  • Jaka jest opinia Sikorskiego ws. wspólnego listu Macrona, Merkel, Trudeau i Trumpa ws. otrucia Siergieja Skripala i jego córki?

"Małe kłamstwo smoleńskie". Radosław Sikorski tłumaczy, dlaczego Kaczyński uważa go za zdrajcę

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM