Szans na szybką interwencję nie było. Ktoś więc zasłonił antyaborcyjne plakaty, na aucie stojącym przy żłobku

Stojący w centrum Warszawy samochód z antyaborcyjnymi plakatami został oklejony. Dzięki temu przechodzące obok osoby, w tym dzieci odprowadzane do pobliskiego żłobka, nie będą oglądać drastycznych zdjęć.

O sprawie samochodu, który od trzech miesięcy stoi przy ul. Nowogrodzkiej, obszernie informowaliśmy. Zaalarmowała nas pani Karolina, która codziennie przechodzi obok auta, odprowadzając dziecko do żłobka.

Choć nikt nie płaci za parkowanie samochodu, to do tej pory go nie odholowano. I codziennie umieszczone na nim plakaty muszą oglądać mieszkańcy pobliskich domów, przechodnie, dzieci z pobliskiego żłobka.

Dziś okazało się, że auto ktoś okleił tak, że drastyczne fotografie są niewidoczne.

Przypomnijmy, że w podobny sposób problem rozwiązali uczniowie jednego z warszawskich liceów. Uznali, że nie mogą "pozostać bezczynni" wobec "propagandy" zwolenników wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji.

DOSTĘP PREMIUM