"Biedroń słucha doradców Macrona". Świetnie przyjęte wystąpienie prezydenta Słupska w Gdańsku

- Oczywiście, że to jest nowa jakość w polityce - tak piątkowe spotkanie Roberta Biedronia z wyborcami w Gdańsku ocenił w TOK FM dr Bartosz Rydliński z Instytutu Politologii UKSW.

Weekend upływa pod znakiem politycznych konwencji - za nami m.in. inauguracja kampanii Koalicji Obywatelskiej. We Wrocławiu odbyła się też Pierwsza konwencja regionalna PiS.

Czytaj też: "Nie sądzę, by elektorat Nowackiej przekraczał 2-3 proc.". Eksperci o najnowszym nabytku Koalicji Obywatelskiej

Na tle tych wystąpień, pod względem formy, wyróżniło się spotkanie z wyborcami, jakie w Gdańsku zorganizował Robert Biedroń, który niedawno ogłosił, że nie będzie startował w wyborach na prezydenta Słupska i zaczyna tworzyć nowy ruch polityczny.

Do sali Europejskiego Centrum Solidarności przyszło ponad pięćset osób, część nie zmieściła się na widowni i siedziała na scenie razem z Biedroniem.  Prezydent złapał ze swoimi gośćmi świetny kontakt, dużo miejsca poświęcił na wysłuchanie ich pomysłów na przyszłość Polski.

 - Nie jest chyba wielką tajemnicą, że osoby, które stały za sukcesem Emmanuela Macrona, pomagają Biedroniowi w prowadzeniu takiej kampanii - komentował w TOK FM dr Bartosz Rydliński z Instytutu Politologii UKSW.

 - Oczywiście, że to jest nowa jakość w polityce. Chociaż wiele trendów było do polski z Zachodu importowanych, np. podczas kampanii Aleksandra Kwaśniewskiego - dodał.

Prowadząca audycję Karolina Głowacka zauważyła, że np. Platforma Obywatelska wybiera jednak standardową formułę konwencji wyborczej, na której politycy przemawiają z mównicy.

Program pisany z obywatelami

Zdaniem naukowca wynika to z tego, że Grzegorz Schetyna reprezentuje inne pokolenie niż Robert Biedroń i różnica między nimi jest pokłosiem m.in. zmian generacyjnych i świadomościowych. Jak mówi, spośród polityków Platformy, w takiej konwencji prędzej odnalazłby się kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski. Dodaje jednak, że nie mógłby on liczyć na taką liczną publiczność, jaką cieszy się Robert Biedroń.

- Ludzie są ciekawi jego programu, który ma tworzyć razem z obywatelami. Platforma pisze programy na zapleczach eksperckich i dopiero potem starają się przekonać do niego obywateli. Robert Biedroń chce pójść na około - tłumaczył dr Rydliński.

Biedroń: Nie wierzę, że Barbara Nowacka pójdzie do PO. To fake news

DOSTĘP PREMIUM