Artyści chcą, aby PE przyjął dyrektywę o prawach autorskich. Internauci boją się jednak cenzury

12 września Parlament Europejski zajmie się dyrektywą o prawach autorskich, którą internauci nazwali już wcześniej ACTA 2. Obawiają się prewencyjnego filtrowania i usuwania treści.

Polscy artyści apelują do europarlamentarzystów o głosowanie za przyjęciem dyrektywy o prawach autorskich. Ich zdaniem, nowe prawo zapewni równe traktowanie twórców w internecie i skończy z zarabianiem na cudzej własności intelektualnej. Po apelem w ramach akcji „Daj prawo kulturze” podpisali się m.in. Robert Gawliński, Reni Jusis, Tomasz Karolak, Maciej Maleńczuk , Stanisław Soyka, Jacek Stachursky i Muniek Staszczyk.

- Obecne przepisy nie odpowiadają już realiom technologicznym - przekonuje adwokat Związku Producentów Audio Video, Mikołaj Wojtal. - Nowa dyrektywa przewiduje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności właściciela platformy cyfrowej za przechowywane treści zamieszczane przez użytkowników. To na właścicielu platformy ciążyć będzie obowiązek zawarcia umów licencyjnych. Tym samym jej użytkownicy zostaną zwolnieni z tej odpowiedzialności - tłumaczył prawnik.

Czytaj też: Protesty przeciwko ACTA 2. "Cenzura ma dotyczyć nawet komentarzy na Facebooku"

Według Wojtala, nie dojdzie do cenzurowania portali internetowych - a to właśnie zarzucają dyrektywie jej przeciwnicy.

- Moim zdaniem tego typu obawy są zupełnie nieuzasadnione. Nadal w prawie autorskim obowiązywać będą tak zwane wyjątki, czyli prawo cytatu, prawo analiz krytycznych, prawo parodii - zaznacza adwokat.

Kontrowersje wokół nowej dyrektywy

Krytycy projektu zwracali głównie uwagę na dwie kwestie: tzw. podatek od linkowania oraz prewencyjną cenzurę treści zamieszczanych na portalach internetowych.

Czytaj też: Będzie cenzura internetu? "To może uderzyć nawet w przeglądy prasy i portale typu Wykop"

Michał Boni, były minister cyfryzacji, zwraca uwagę w tekście w "Gazecie Wyborczej", że wokół art. 13, który dotyczy filtrowania treści przez właścicieli serwisów, by wychwycić ewentualne łamanie prawa autorskiego, konieczne jest zbudowanie porozumienia. "Prawa autorów muszą być zrównoważone z prawami użytkowników, tak by nie stali oni wobec groźby niekontrolowanego filtrowania i usuwania treści" -  stwierdził europoseł. 

Internauci boją się, że filtracja treści będzie przeprowadzana przez specjalnie do tego stworzone boty, które nie będą w stanie uchwycić np. parodii, przez co jej publikacja zostanie prewencyjnie zablokowana. 

Drugi budzący duże kontrowersje punkt dyrektywy to art. 11. Dzięki niemu wydawcy będą mogli domagać się wypłacenia wynagrodzenia za rozpowszechnianie swoich treści przez zarabiające na tym inne serwisy np. Google News czy Wykop. Zdaniem ekspertów będzie to oparte na systemie licencyjnym.

Parlament Europejski zajmie się przyszłością dyrektywy 12 września. Wśród artystów, którzy podpisali się pod apelem do europarlamentarzystów są m. in. Michał Bajor, Robert Gawliński, Romuald Lipko oraz Alicja Majewska.

Jan Śpiewak ostrzega, że na ACTA 2 skorzystają serwisy rozpowszechniające fake news

DOSTĘP PREMIUM