Rzecznik Sądu Najwyższego przewiduje: Sędziowie się podporządkują, poddadzą się temu, co się dzieje

Zdaniem Michała Laskowskiego nie należy się spodziewać protestów i oporu sędziów SN, wobec decyzji prezydenta. - Poddadzą się temu, co się dzieje, mimo krytycznego stanowiska odnośnie tych wszystkich "reform" - mówił rzecznik SN.

Andrzej Duda podjął wczoraj decyzję w sprawie sędziów, którzy zadeklarowali chęć dalszego orzekania w Sądzie Najwyższym. Zgodził się na to w przypadku pięciu sędziów. Wobec kolejnych siedmiu, którzy wedle wprowadzonej przez PiS ustawy osiągnęli wiek przejścia w stan spoczynku, prezydent nie przedstawił jeszcze żadnej pisemnej decyzji. 

Oświadczenie prezydenckiej kancelarii sugeruje, że brak decyzji oznacza, iż sędziowie przechodzą w stan spoczynku. 

Z taką interpretacją przepisów nie zgadza się jednak rzecznik SN, sędzia Michał Laskowski. 

- Będziemy czekać na pisemne oświadczenie pana prezydenta, bo ono chyba jest wymagane. Ustawa o Sądzie Najwyższym mówi, że prezydent stwierdza datę przejścia sędziego w stan spoczynku. Rozumiem, że stwierdza, czyli przesyła pismo. Dotychczas tak było - tłumaczył sędzia w Poranku Radia TOK FM. Laskowski dodał, że jeżeli Andrzej Duda zdecyduje przenieść w stan spoczynku siedmiu sędziów, którzy osiągnęli 65. rok życia, wówczas prezesem SN według PiS będzie Dariusz Zawistowski, który ma 59 lat i będzie najstarszym stażem prezesem izby Sądu Najwyższego.

Wśród sędziów, co do których prezydent nie wydał pisemnego postanowienia, jest prof. Małgorzata Gersdorf oraz sędzia Józef Iwulski.

Czytaj też: Co zrobi I prezes SN, gdy przyjdzie dubler? Sędzia Laskowski: Ma się zachować z godnością>>>

- Co powinni wtedy zrobić sędziowie, którzy przechodzą w stan spoczynku? Wstać i opuścić budynek? - pytał w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko

- To będzie ich indywidualna decyzja, ale zgodnie z obowiązującą ustawą tak powinni uczynić. Nawet jeżeli nie godzimy się z ustawą. Nawet jeśli uznajemy, że ona w niektórych punktach jest niezgodna z Konstytucją RP -  stwierdził rzecznik, zaznaczając, że w jego ocenie wprowadzone przez PiS przepisy łamią polską ustawę zasadniczą.

- Sędziowie tłumaczą to tak: jeśli mielibyśmy rozstrzygać w sprawie kogoś innego, to moglibyśmy stosować konstytucję; ale jeśli ma to dotyczyć nas osobiście, to uważamy, że nie powinniśmy tego robić, powinniśmy się podporządkować - wyjaśniał Laskowski.

Rzecznik SN podkreślił, że wśród sędziów dominuje właśnie taki pogląd. Choć, jak dodał sędzia, trudno ocenić, jak zdecydują konkretne osoby.

Gość Poranka Radia TOK FM zaznaczył, że sędziowie "przez całe życie stosują i egzekwują prawo".

- Myślę, że się podporządkują, poddadzą się temu, co się dzieje, mimo krytycznego stanowiska odnośnie tych wszystkich "reform" - stwierdził rzecznik Sądu Najwyższego.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

  • czy możliwe jest odwrócenie zmian wprowadzonych przez PiS;
  • jak powinien zachować się prezydent do czasu wydania orzeczenia przez TSUE;
  • czy zostanie wybrany nowy I prezes Sądu Najwyższego.

Czytaj też: Jacek Wilk: Czeka nas anarchizacja wymiaru sprawiedliwości

Marek Borowski: Sąd Najwyższy spłatał przykrą niespodziankę panom Ziobrze i Kaczyńskiemu, ponieważ? zastosował prawo

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM