Parlament Europejski poparł zmiany w prawie autorskim. "Za" była zdecydowana większość europosłów

Cenzura internetu czy sprawiedliwe zasady? Europarlamentarzyści zajęli stanowisko ws. projektu dyrektywy o prawie autorskim w internecie. Apelowali o to m.in. polscy artyści.

Parlament Europejski zajął stanowisko ws. dyrektywy o prawach autorskich w internecie. 

Zdecydowana większość europosłów - 438 - opowiedziała się za zmianami. Przeciwko było 226 europarlamentarzystów.

Dyrektywa ma pomóc chronić prawa twórców, ale jej krytycy obawiają się prewencyjnego filtrowania treści. Internauci boją się, że filtracja będzie przeprowadzana przez specjalnie do tego stworzone boty, które nie będą w stanie uchwycić np. parodii, co spowoduje, że jej publikacja zostanie prewencyjnie zablokowana. 

Czytaj też: Artyści chcą, aby PE przyjął dyrektywę o prawach autorskich. Internauci boją się jednak cenzury

O przyjęcie dyrektywy apelowali polscy artyści. Pod apelem w ramach akcji „Daj prawo kulturze” podpisali się m.in. Robert Gawliński, Reni Jusis, Tomasz Karolak, Maciej Maleńczuk, Stanisław Soyka, Jacek Stachursky i Muniek Staszczyk.

Cenzura internetu? "To przekłamania"

Już teraz wiadomo jednak, że "małe i mikro platformy internetowe będą wyłączone z zakresu stosowania dyrektywy, a dziennikarze będą musieli mieć udział w wynagrodzeniu związanym z prawami autorskimi, otrzymywanym przez ich wydawnictwo" - poinformował serwis prasowy PE. Również giganci internetowi, jak Google, zostaną zobowiązani do dzielenia się zyskami z dziennikarzami i artystami. 

Czytaj też: Tadeusz Zwiefka: Na temat dyrektywy o prawach autorskich rozpowszechnia się wiele przekłamań

W komunikacie przeczytać również można, że działania "podejmowane przez platformy w celu sprawdzenia, czy przesłane treści nie naruszają praw autorskich, muszą być zaprojektowane w taki sposób, aby uniknąć usuwania tych "nienaruszających praw autorskich". Zapewniono również, że "platformy będą musiały stworzyć systemy szybkiego dochodzenia roszczeń (obsługiwane przez personel platformy, a nie algorytmy), za pośrednictwem których można będzie składać skargi w przypadku nieprawidłowego usunięcia przesłanych plików".

Nowe przepisy mają nie dotknąć Wikipedii ani otwartych platform oprogramowania. 

Pierwszy projekt nowym przepisów został zgłoszony przez komisję prawną PE na początku lipca. Wzbudził wiele kontrowersji internautów, którzy obawiali się cenzury w internecie. Europosłowie do pierwotnej wersji zgłosili 250 poprawek.

Ostateczna wersja przepisów powstanie po negocjacjach z państwami członkowskimi.

Jan Śpiewak ostrzega, że na ACTA 2 skorzystają serwisy rozpowszechniające fake news

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM