Prokurator prowadził dla młodzieży lekcję o konstytucji. Odpowie za przewinienie dyscyplinarne?

Chodzi o prokuratora Prokuratury Generalnej, który przeszedł w stan spoczynku. W ramach Tygodnia Konstytucyjnego poprowadził lekcję w jednej z warszawskich szkół. Teraz przygląda się temu rzecznik dyscyplinarny dla prokuratorów.

Organizatorem Tygodnia Konstytucyjnego jest Stowarzyszenie im. Profesora Zbigniewa Hołdy. W czerwcu odbyła się już piąta edycja tej akcji. Prawniczki i prawnicy w całej Polsce prowadzili lekcje w szkołach i rozmawiali z młodzieżą o konstytucji i szerzej - o prawie.

 - Uczniowie bardzo żywo reagowali na te spotkania, widać było, że mają głód tego rodzaju wiedzy - mówi adwokat Bartosz Przeciechowski z zarządu Stowarzyszenia im. Zbigniewa Hołdy.

Czytaj też: Zgłosiła na komendzie ksenofobiczne hasła wymierzone w Ukraińców. Policjant: Polska jest dla Polaków

Do stowarzyszenia, dość nieoczekiwanie, trafiło właśnie pismo od prokurator Małgorzaty Nowak, pierwszego zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy prokuratorze generalnym. Pani prokurator prosi o nadesłanie jej informacji kiedy, gdzie oraz w jakiej szkole lub szkołach zajęcia w ramach Tygodnia Konstytucyjnego prowadził Wojciech Sadrakuła, prokurator Prokuratury Generalnej w stanie spoczynku.

Jak wynika z pisma do stowarzyszenia, rzecznik potrzebuje tych informacji w związku z podjęciem „wstępnych czynności (…) mających na celu ustalenie znamion przewinienia dyscyplinarnego prokuratora”.

"Chcą, żebym myślał tak jak oni"

Wojciech Sadrakuła to prawnik z 40-letnim doświadczeniem, który odszedł z Prokuratury Generalnej tuż przed „dobrą zmianą”, zanim pojawił się Zbigniew Ziobro. W czasie prac nad zmianami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego wspierał i nadal wspiera przeciwników zmian wprowadzanych przez PIS.

Jak mówił w rozmowie z TOK FM, nie ma sobie nic do zarzucenia. Za swoje wcześniejsze zaangażowanie miał już postępowanie dyscyplinarne i dostał karę porządkową – upomnienie. Odwołał się od tej decyzji i czeka na rozstrzygnięcie.

O tym, że jest kolejne postępowanie w jego sprawie – tym razem w kontekście Tygodnia Konstytucyjnego, dowiedział nieoficjalnie, „z plotek”. Żadne pismo w tej sprawie do niego nie dotarło.  

- W mojej ocenie, podejmuję normalne działania, jakie powinienem podjąć, a to się komuś w Prokuraturze Krajowej nie podoba i w związku z tym wszczyna się czynności wyjaśniające – powiedział  nam Wojciech Sadrakuła. – Nie wydaje mi się, by to, że wziąłem udział w legalnej szkolnej akcji i rozmawiałem z młodzieżą o Konstytucji, można było uznać za naganne – dodał nasz rozmówca.

Podkreślił, że jeśli ponownie dostanie zaproszenie do wzięcia udziału w kolejnym Tygodniu Konstytucyjnym, to na pewno nie odmówi. Jak ocenia działania rzecznika dyscyplinarnego? - Oni chcą prawdopodobnie, abym myślał tak jak oni, a ja myślę, tak jak myślę. I tyle - stwierdził Sadrakuła.

"Jesteśmy zaszczyceni"

Mecenas Bartosz Przeciechowski z zarządu Stowarzyszenia im. Prof. Z. Hołdy nie kryje, że pismo z prokuratury było dość  zaskakujące. - Jest to pierwszy taki przypadek, by wiązać udział w akcji edukacyjnej z postępowaniem dyscyplinarnym.  Do tej pory w ogóle nie przychodziło nam do głowy, by te dwa pojęcia można było zmieścić w jednym zbiorze - mówi adwokat.

- Zajęcia w ramach Tygodnia Konstytucyjnego są prowadzone bezpłatnie, prawnicy poświęcają swój czas w interesie społecznym. I trudno byłoby przyjąć, że rzecznik dyscyplinarny prokuratury będzie mógł w ogóle zastanawiać się, czy jest podstawa do podejrzenia, że doszło do przewinienia dyscyplinarnego - mówi mec. Przeciechowski.

Stowarzyszenie przygotowało odpowiedź na pismo z prokuratury. Nie zamierza w nim niczego ukrywać – potwierdza, że prokurator prowadził lekcję.  

- Jesteśmy zaszczyceni tym, że Pan Prokurator Wojciech Sadrakuła wziął udział w zajęciach edukacyjnych dla młodzieży, działając bez wynagrodzenia w ważnym interesie społecznym. Wierzymy, że nasze wyjaśnienie pozwoli zakończyć wstępne czynności prowadzone przez Rzecznika Dyscyplinarnego w trybie art. 154 par. 1 ustawy Prawo o Prokuraturze, nie sposób bowiem przyjąć, że udział w zajęciach edukacyjnych dla młodzieży może być uznany za podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej i wszczynania postępowania wyjaśniającego wobec prokuratora”- napisano w oświadczeniu Stowarzyszenia im. Prof. Z. Hołdy.

Jego cała treść jest dostępna na stronie stowarzyszenia, na Facebooku:

DOSTĘP PREMIUM