"Wyimaginowana wspólnota, z której niewiele dla nas wynika"? Tylko powiat leżajski dostał ok. 300 mln z UE

Według Krzysztofa Kiliana prezydent nie został należycie przygotowany do wizyty w Leżajsku. Tylko ten powiat otrzymał z UE ok. 300 mln zł wsparcia. Czy to oznacza, że dla Polaków "niewiele wynika" z przynależności do "wyimaginowanej wspólnoty".

Prezydent przemawiał 11 września do mieszkańców Leżajska. Podczas spotkania deklarował, że chce, by Polacy mieli poczucie, że ktoś myśli o nich, a nie "o jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika". I choć nazwa Unia Europejska nie padła, to trudno sobie wyobrazić, by prezydent miał na myśli inną wspólnotę.

Co ciekawe, Andrzej Duda podczas przemowy stał przed dworkiem - siedzibą Muzeum Ziemi Leżajskiej - wyremontowanym dzięki dofinansowaniu unijnemu. I nie jest to jedyna inwestycja w mieście, która zyskała dzięki środkom europejskim. 

Czytaj też: Szef Ludowców o słowach prezydenta o UE: Brnie w ślepą uliczkę

- Korzystając z uprzejmości portalu  Money.pl, który postarał się o skrupulatne spisanie, co się w Leżajsku zdarzyło, to od remontu dworu, klasztoru benedyktynów, obwodnicy, dróg, parków przemysłowych, zwiększenia dostępności do usług zdrowotnych, programów propagujących więcej miejsc pracy, rozbudowy szkół, źródeł odnawialnych, oczyszczalni ścieków, to daje to sumę pomocy ok. 300 mln złotych dla samego tylko powiatu leżajskiego - wymieniał w magazynie EKG Krzysztof Kilian, były prezes Polskiej Grupy Energetycznej

- Przekroczyliśmy 100 mld euro dofinasowania z Unii. Jeszcze kilkadziesiąt mld euro przypłynie - dodał menadżer.

Na dofinansowaniu ściany wschodniej, traci zachód Polski

Zdaniem gościa TOK FM Podkarpacie i tzw. ściana wschodnia najbardziej skorzystała na środkach z funduszy unijnych. 

- Nie bardzo rozumiem te wszystkie narzekania, że tam jest niedofinansowanie. Myślę, że na tym biadoleniu, że ściana wschodnia jest niedofinansowana, najbardziej straciła zachodnia Polska (...) poprzez wyobrażenie o niedofinansowanej części kraju - tłumaczył Kilian.

Czytaj też: Czy Andrzej Duda chce zabłysnąć przed Trumpem? "Wszak to prezydent USA mówił, że UE to wróg"

- Myślę, że to był słaby dzień prezydenta, który nie został przygotowany właściwie, do miejsca, w którym występował. Wypowiedź pana prezydenta zrzuciłbym na karb takiego trochę spontanicznego kampanijnego podróżowania po Polsce - podsumował Krzysztof Kilian. 

- Każda wspólnota jest w pewnym sensie wyimaginowana - stwierdziła prof. Mączyńska. - Tylko te pieniądze, które daje, są realne – dopowiedział prowadzący program Maciej Głogowski.

 Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

"Może Duda chce zabłysnąć przed Trumpem?" - Warakomska o wystąpieniu w Leżajsku

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM