"Gdzie dobra zmiana?" Obrońcy praw zwierząt zorganizowali wielką demonstrację pod Sejmem

W Warszawie odbyła się dziś kilkutysięczna demonstracja w obronie praw zwierząt. Jej uczestnicy domagali się aby Prawo i Sprawiedliwość zrealizowało obietnice, które złożyło i poprawiło tym samym sytuację zwierząt w Polsce.

- Chcielibyśmy, aby przeszła nowelizacja ustawy o prawach zwierząt. Są tam bardzo ważne zapisy dotyczące tego, aby psy nie były trzymane na łańcuchach, a zwierzęta wykorzystywane w cyrkach i hodowane na futro. Nie chcemy żyć w kraju, w którym dochodzi do znęcania się nad zwierzętami. Jest XXI wiek - mówili demonstrujący reporterowi TOK FM Wawrzyńcowi Zakrzewskiemu. 

Niechciany biznes

Karolina Skowron z Fundacji Alberta Schweitzera przekonywała w TOK FM, że trzeba jak najszybciej skończyć zwłaszcza z tym ostatnim.

- Miarą naszego człowieczeństwa jest to, jak traktujemy zwierzęta. Nie chcemy już chyba być krajem drugiej, gorszej kategorii, gorszego sortu, gdzie trafia niechciany biznes. W wielu krajach taki zakaz już funkcjonuje. Nie chcemy chyba wyróżniać się w tak niemoralny sposób - mówiła. 

Natomiast Cezary Wyszyński z fundacji Viva - akcja dla zwierząt - zwrócił uwagę na fakt, że bardzo źle żyje się tez ludziom mieszkającym w pobliżu ferm.

- Ferma może być w takiej odległości od domów, że nikomu nie przeszkadza tak bardzo. Jednak odchody mięsożernych norek, w których są pasożyty, potwornie śmierdzą i przyciągają owady. W niektórych wsiach nie da się żyć przez te owady. Nie da się otworzyć okna - tłumaczył. 

"Paru ludzi w Polsce zarabia, niszcząc środowisko i zabijając zwierzęta"

Na demonstrację przyjedzie m.in. grupa mieszkańców wsi Cieszyn Dobrzec, w której centrum znajduje się duża ferma norek. Jak powiedziała w rozmowie z TOK FM Romana Bomba z lokalnego Stowarzyszenia Przyjazne Otoczenie, polscy posłowie pod koniec stycznia w europarlamencie obiecali, że w ciągu trzech miesięcy rozwiążą kwestie hodowli zwierząt w Polsce i do dziś nic nie zrobili.

- Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego paru ludzi w Polsce zarabia, niszcząc środowisko, zabijając zwierzęta trzymane w bardzo trudnych warunkach. To jest dla mnie nienormalne - powiedziała.

Czytaj więcej: "Paru ludzi w Polsce zarabia, niszcząc środowisko i zabijając zwierzęta". W czwartek demonstracja w Warszawie

"Paru ludzi w Polsce zarabia, niszcząc środowisko i zabijając zwierzęta". W czwartek demonstracja w Warszawie

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM