Nauczyciele protestowali dziś w Warszawie pod siedzibą MEN. "Przelała się czara goryczy"

Związkowcy domagają się m.in. wyższych pensji dla nauczycieli. Dotychczasowe rozmowy z szefową Ministerstwa Edukacji Narodowej Anną Zalewską zakończyły się fiaskiem.

Nauczyciele z Solidarności mają dość ignorowania ich przez minister edukacji Annę Zalewską. Protestowali w sobotę 15 września w Warszawie siedzibą ministerstwa edukacji.

Związkowcy z sprzeciwiają się niskim płacom i niesatysfakcjonującym podwyżkom nauczycielskich wynagrodzeń.

Czytaj też: Ludzie mają dosyć. OPZZ szykuje się do jesiennych protestów

Jak mówi rzeczniczka krajowej sekcji oświaty NSZZ Solidarność Olga Zielińska - związek próbował rozmawiać z szefową MEN od początku jej kadencji.

- Ostatnie spotkanie, które odbyło się 22 sierpnia w ministerstwie przelało czarę goryczy. Minister zapewniła nas, że przynajmniej niektóre kwestie zostaną rozwiązane. Mieliśmy sformułować nasze postulaty na piśmie, zrobiliśmy to w dwa dni. W równie błyskawicznym tempie otrzymaliśmy odpowiedź. Niestety, nie uwzględniono naszych postulatów - tłumaczy. 

Najważniejszy z nich dotyczy podwyżki w wysokości 15 procent od stycznia, zmiany systemu wynagradzania oraz wycofania przez Annę Zalewską przepisów zmieniających sposób oceniania pracy nauczycieli i awansów zawodowych.

DOSTĘP PREMIUM