W Polsce brakuje 100 tysięcy pielęgniarek, będzie jeszcze gorzej "Przespaliśmy moment, w którym dało się to odwrócić"

- Pod każdym możliwym względem, z punktu widzenia racjonalnie myślącego człowieka, nie opłaca się być pielęgniarką w Polsce - komentował w TOK FM Łukasz Komuda, redaktor portalu rynekpracy.org.

Pielęgniarki w Szpitalu Wojewódzkim w Przemyślu już 13 dzień prowadzą protest głodowy, jednocześnie nie odstępując od łóżek pacjentów.  Walczą o podwyżki płac, bo te, które w tym roku zaproponował szpital, oceniają jako zdecydowanie zbyt niskie.

Protestujące pielęgniarki domagają się podwyżek płac zasadniczych – do 6 tys. zł brutto dla starszej pielęgniarki i 5,5 tys. dla młodszej. Apelują też o zwiększenie zatrudnienia oraz zakup sprzętu niezbędnego do zajmowania się pacjentami.

Czytaj też: Pielęgniarki z Przemyśla: Protest to nie akcja polityczna. Głodowałyśmy za PO i SLD

Na takie żądania nie zgadza się samorząd województwa, któremu podlega szpital. Ocenia je jako zbyt wysokie i niemożliwe do spełnienia.

- Pod każdym możliwym względem, z punktu widzenia racjonalnie myślącego człowieka, nie opłaca się być pielęgniarką w Polsce - komentował w TOK FM Łukasz Komuda, redaktor portalu rynekpracy.org.

Tłumaczył, że praca pielęgniarki jest bardzo ciężka - wykańczająca fizycznie i psychicznie, a zarobki nie są adekwatne do wymaganego wysiłku i umiejętności. Powoduje to, że pielęgniarek w Polsce ubywa, ponieważ coraz mniej osób decyduje się na ten zawód, albo wyjeżdża pracować do innego kraju.

 - Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych zwraca uwagę na fakt, że obecnie brakuje 100 tysięcy pielęgniarek. Za kilka lat ten brak powiększy się o 60 tysięcy. Już przespaliśmy moment, w którym negatywny trend można było odwrócić - ocenił Komuda

Jak mówił, roczniki pielęgniarek wchodzących właśnie do zawodu są pięciokrotnie mniej liczne niż roczniki pielęgniarek w wieku 40 lat.

Na domiar złego, chociaż dostępność usług oferowanych przez pielęgniarki maleje, to zapotrzebowanie na nie rośnie, ponieważ nasze społeczeństwo starzeje się.

Lata zaniedbań

Jego zdaniem, luki nie da się też zapełnić pracownikami z Ukrainy czy Białorusi.

 - Chodzi o przepisy unijne. Pielęgniarka to szczególnie chroniony zawód. Ponieważ w poszczególnych krajach kompetencje pielęgniarek nie są takie same, zatrudnienie pracowników zza granicy nie jest proste - tłumaczył ekspert.

W ocenie Łukasz Komudy, mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami, które wydają się niemożliwe do naprawienia. A kolejne rządy wykonują jedynie powierzchowne ruchy i starają się przeczekać kryzys, bo w budżecie nie ma dostatecznie dużych pieniędzy.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM