Szkoła świecka tylko na papierze? "Coraz częściej spotykamy się z przypadkami bezczelności"

Do Fundacji "Wolność od religii" trafiają zgłoszenia w sprawie problemów z wolnością wyznania w szkołach. - Jest coraz większe przyzwolenie na łamanie prawa - mówi prezeska organizacji, Dorota Wójcik.

- Coraz częściej spotykamy się z przypadkami pewnej bezczelności, tak bym to nazwała. Coś, co w naszej opinii jest ewidentnym łamaniem konstytucji i innych ustaw, w opinii wójtów czy dyrektorów szkół jest jak najbardziej zgodne z prawem. I piszą o tym wprost - mówi Dorota Wójcik z Fundacji "Wolność od religii".

Czytaj też: Dr Kalbarczyk do rodziców: Chcecie świeckiej szkoły? To się odważcie i sami o nią zadbajcie [PORADNIK]

Jako przykład podaje hymn w jednej ze szkół, w którym znalazły się m.in. słowa "O Panie Boże Ojcze Nasz, w opiece swej nas miej". - Zmuszanie uczniów do uznania tego hymnu za własny jest niezgodne z konstytucją, która mówi, że nikt nie może być dyskryminowany z żadnego powodu. Cały hymn wyraża wprost religijny światopogląd - mówi Dorota Wójcik.

W odpowiedzi, którą do fundacji wysłała dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 4 w Pruszkowie Ewa Nowacka, czytamy, że jest ona dumna ze słów hymnu. Dodaje też, że "Bóg jest wartością uniwersalną i ściśle zjednoczoną z naszą kulturą i historią". Precyzuje też, że mowa o hymnie byłego gimnazjum, bo powstała na skutek reformy edukacji podstawówka nie ma jeszcze hymnu.

W opinii Doroty Wójcik, taka odpowiedź to rodzaj "bezczelnej ignorancji i braku elementarnego poczucia wstydu" u osoby, która pełni funkcję publiczną.

Zamiast lekcji - msza święta

Kolejny problem, na który skarżą się rodzice, to msze święte w trakcie rozpoczęcia roku szkolnego oraz w trakcie zajęć lekcyjnych. - Praktyka wyprowadzania uczniów we wrześniu do kościołów jest niestety w Polsce dość popularna. W tym roku tego typu skarg jest więcej - mówi Wójcik.

Fundacja wysłała ostatnio pismo m.in. do Szkoły Podstawowej nr 4 w Siemianowicach Śląskich, gdzie zamiast lekcji ujętych w planie zajęć odbyła się msza święta. Argumentuje w nim, że taka praktyka jest dyskryminująca i stanowi naruszenie Konstytucji RP

, w tym art. 53 ust. 6, który mówi: "Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani nieuczestniczenia w praktykach religijnych".

Podobne pisma wysłano do Szkoły Podstawowej nr 211 w Warszawie, Szkoły Podstawowej w Sochaczewie i Szkoły Podstawowej w Mysłakowicach. Interwencje dotyczyły też Szkoły Podstawowej nr 4 w Łomży, gdzie msza odbyła się w ramach rozpoczęcia roku. Zorganizowano tam też przemarsz do katedry.

Dobrowolny udział

Bywa, że rodzice skarżą się fundacji na zapisy ujęte w statutach szkół. Na przykład w statucie Szkoły Podstawowej w Zielonkach czytamy:

„Szkoła corocznie w październiku obchodzi uroczyście Święto Patrona Szkoły, którym jest Jan Paweł II. W związku z obchodami może ulec zmianie dzienny rozkład zajęć. W ramach obchodów Święta Patrona Szkoły uczniowie uczestniczą w mszy świętej z zachowaniem zasady dobrowolności".

„Szkoła, wpisując w program obchodów Święta Patrona mszę świętą, uwzględnia wolę rodziców uczniów, a także uznaje znaczenie postaci Jana Pawła II, która jednoznacznie kojarzy się z określonym wyznaniem".

„Kształcenie ogólne w Szkole ma na celu rozwijanie postaw i wartości zgodnie z nauką głoszoną przez Patrona Szkoły Jana Pawła II”.

Dyrekcja szkoły odpisała, że statut jest zgodny z obowiązującym prawem. Co na to małopolskie kuratorium oświaty? Też problemu nie widzi. Pani kurator uważa, że zapisy statutu mają charakter oparty na dobrowolnym udziale i nie naruszają wolności.

- Czyli czarne jest białe. Żyjemy w państwie, w którym instytucje służą realizacji misji partii rządzącej, a nie obywatelom i mniejszościom. W opinii władzy wystarczy nadać szkole publicznej imię Jana Pawła II, aby stała się ona szkołą katolicką, w której uczniowie będą kształceni i wychowywani zgodnie z nauką głowy Kościoła rzymskokatolickiego - ocenia Dorota Wójcik.

Interwencje Fundacji "Wolność od religii" dotyczą również kwestii związanych z wymaganiem od rodziców pisemnej rezygnacji z uczestnictwa dzieci w lekcjach religii - tak było ostatnio m.in. w szkole w Wałczu.

- Prawo nie przewiduje odbierania od rodziców negatywnych deklaracji wskazujących, że uczeń nie będzie uczęszczał na religię lub etykę, lub też przedkładanie rodzicom wzorów oświadczeń, które preferują wybór zajęć z jakiejkolwiek religii lub z etyki - tłumaczy Dorota Wójcik.

Przypomina, że szkoła może jedynie dać rodzicowi do podpisu wzór oświadczenia o wyrażeniu woli do uczestniczenia dziecka w lekcjach religii.

DOSTĘP PREMIUM