Borys Szyc: Polska jest teraz filmowo na topie. Urywają się telefony

- Mamy bardzo duży odzew z zagranicy. Każde z nas, które grało w "Zimnej wojnie" - mówił Borys Szyc podczas trwającej 43. edycji festiwalu filmowego w Gdyni.

Publiczność tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni ma okazję zobaczyć Borysa Szyca w dwóch filmach.  

W poniedziałek zaprezentowano, jako pierwszy film w konkursie, “Kamerdynera”, dramat historyczny w reżyserii Filipa Bajona. W programie festiwalu jest też głośna, nagrodzona w Cannes “Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego.

Czytaj też: Polański dla TOK FM: Kubrick mówił mi o blokadzie twórczej. Ale kiedy byłem młody, nie rozumiałem

W rozmowie z Patrycją Wanat, Borys Szyc zdradził, że dzięki międzynarodowemu sukcesowi tego filmu, na grających w nim aktorów posypały się propozycje ról w filmach zagranicznych.

- Mamy bardzo duży odzew z zagranicy. Każde z nas, które grało w filmie. Proceduję właśnie umowę. Kiedy się uda, będę mógł o tym mówić. Nasz polski światek stał się światem, wszystko jest teraz na wyciągnięcie ręki - mówił aktor.

- Jest gorący okres, urywają się telefony, staramy się, żeby to wszystko połączyć. Nie musimy mieć kompleksów. Polska filmowo jest teraz na topie, jest modna, powinniśmy z tego korzystać - przekonywał.

Teatr w internecie

Borys Szyc pracuje też nad projektem teatralnym. Stworzył platformę internetową, która pozwala oglądać spektakle na żywo.

- Do teatru w internecie chodzi się tak, że wpisuje się adres  themuba.com i pojawia ci się strona z repertuarem do końca roku. To działa tak, że udajemy się do teatru i streamujemy spektakl, który jest już tam grany i jest sukcesem. Dzięki temu mogą go też obejrzeć na żywo ludzie, których nie stać na bilet, albo mają za daleko do teatru - tłumaczył aktor.

Premierowy pokaz za pośrednictwem internetowej platformy odbędzie się 12 października. Obejrzeć będzie można “Inne Rozkosze” na podstawie powieści Jerzego Pilcha wystawiane w Krakowskim Teatrze Scena STU.

DOSTĘP PREMIUM