Prof. Smolar: Andrzej Duda dobrze psychologicznie wyczuwa próżność Donalda Trumpa

Szef Fundacji Batorego, propozycję polskiego prezydenta o stworzeniu "Fortu Trump" uznał za niepoważną: - Przywódca Stanów może liczyć na większe gratyfikacje - tłumaczył w TOK FM.

Wczoraj (18 września) doszło do pierwszego spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem w Białym Domu. Prof. Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego uważa sam fakt, że polski prezydent został przyjęty, uważa za sukces. Jest to bowiem pierwsza wizyta Andrzeja Dudy u amerykańskiego przywódcy, odkąd trzy lata temu polityk PiS został głową państwa.

- To ciekawe, że problemy ma również Viktor Orban, a wydawałoby się, że ideologicznie ludzie najbliżsi Trumpowi - podkreślił profesor w Poranku Radia TOK FM. 

Według publicysty efekty spotkania były przewidywalne i trudno dostrzec po nim nowe postępu w polsko-amerykańskich relacjach. 

- Władzom Polski zależało na stałym stacjonowaniu wojsk amerykańskich w Polsce. Jednak nie ma żadnych silnych sygnałów, by to się miało ziścić - tłumaczył gość TOK FM, zaznaczając: - Drugi postulat ma większe szanse, bo chodzi o wspólnotę interesów. To dotyczy Nord Stream 2. Trump od początku był bardzo antyniemiecki i antyunijny. 

Podległość Dudy

Gość Dominiki Wielowieyskiej podkreślił również, że Polska prezentuje hołdowniczy stosunek do USA oraz zwrócił uwagę na to, że eksperci wskazują na podległość widoczną w mowie ciała polskiego prezydenta. 

Dominika Wielowieyska przypomniała z kolei zdjęcie, kiedy amerykański przywódca siedzi przy stole, a Andrzej Duda stoi schylony.  - No tak, taki chłopczyk, który mówi: Fort Trump - stwierdził prof. Smolar. 

- Psychologicznie Duda dobrze wyczuwa Trumpa i czyta, że jest on próżnym człowiekiem, nadwrażliwym na punkcie własnej godności. W tym sensie doradcy Dudy dobrze wyczuwają amerykańskiego prezydenta. Tylko że jest to aż śmieszne. Trump ma większe gratyfikacje niż nazwanie bazy jego nazwiskiem - stwierdził prezes Fundacji Batorego.

Powrót do polityki George'a Busha Jr.?

Zdaniem prof. Smolara polityka Donalda Trumpa przypomina powrót do założeń pierwszej kadencji prezydentury George'a Busha Jr. 

- Podzielono wtedy Europę na starą i nową. Wychwalano nową, mając na myśli kraje, które stosunkowo niedawno weszły do Unii Europejskiej - stwierdził profesor. - Moim zdaniem wyraźnie ku temu zmierzamy. Odpowiedzią Polski na marginalizowanie i potępianie Polski w Unii jest próba zacieśnienia stosunków ze Stanami. Wydaje mi się, że to będzie wyraźny kierunek krystalizowania się polityki i będziemy mieć więcej objawów konfrontacyjnych w stosunku do Unii - podsumował gość TOK FM. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

"Może Duda chce zabłysnąć przed Trumpem?" - Warakomska o wystąpieniu w Leżajsku

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM