"Sprawiedliwości stało się zadość". Małgorzata Rybicka o wyroku ws. ekshumacji smoleńskich

- Kolejną sprawą jest pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy podjęli decyzje o ekshumacjach - uważa Małgorzata Rybicka. W swoim wyroku ETPC uznał, że ekshumacje wbrew woli rodzin, to naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka, przeprowadzając ekshumację ofiar katastrofy smoleńskiej wbrew woli rodzin. Polskie państwo musi wypłacić po 16 tysięcy euro Małgorzacie Rybickiej, wdowie po pośle Arkadiuszu "Aramie" Rybickim oraz Ewie Solskiej, żonie działacza Rodzin Katyńskich Leszka Solskiego.

- Mam poczucie, że sprawiedliwości stało się zadość. Miałam nadzieję, że trybunał przyzna nam rację, bo prawa człowieka zostały naruszone - powiedziała Małgorzata Rybicka w rozmowie z reporterem TOK FM.

Rodzina posła PO wielokrotnie próbowała nie dopuścić do ekshumacji. - Państwo użyło wobec nas bezwzględnej przemocy, zmusiło nasze rodziny do ponownego przeżywania żałoby, do ponownego przeżywania pogrzebu. To jest nie do wybaczenia - oceniła Małgorzata Rybicka.

Podkreśliła, że nie oczekuje przeprosin czy innych podobnych gestów. - Kolejna sprawa to jest pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy tę decyzję podjęli, którzy są odpowiedzialni za naszą krzywdę - stwierdziła Rybicka.

- W przypadku ekshumacji, prawo powinno brać pod uwagę poszanowanie bliskich, poprzez zapewnienie im udziału w całej procedurze, ale też możliwość zaskarżenia takiej decyzji. Polskie prawo i polski kodeks postępowania karnego takich rzeczy nie przewiduje. W związku z tym, dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nasze prawo nie spełnia testu jakości i pewności prawa w tym zakresie - powiedziała w rozmowie z TOK FM Katarzyna Wiśniewska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Decyzję o ekshumacjach podjęła w 2016 roku Prokuratura Krajowa.

Protesty ws. ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej

Przypomnijmy, przeprowadzonej w maju ekshumacji ciała Arkadiusza "Arama" Rybickiego towarzyszył protest. Jak relacjonował reporter TOK FM, zgromadzony tłum był oddzielony od grobu podwójnym kordonem policji i żandarmerii wojskowej oraz ustawionymi obok siebie autokarami.

"Mamy w sobie gorycz i gniew..." - milczący protest przeciwko ekshumacji ciała Arkadiusza Rybickiego


Podobne demonstracje towarzyszyły innym ekshumacjom, które przeprowadzono wbrew woli bliskich ofiar. 

Czytaj też:"Prokuratura nie ma zrozumienia dla naszego bólu i cierpienia". Deresz o ekshumacji żony

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM