Chciał zostać zakonnikiem. Kościół odrzucił go z powodu lekkiej niepełnosprawności. "Wola Boża"

- Poczułem absurd sytuacji, miałem poczucie niesprawiedliwości. Trzeba dużo wysiłku, żeby w takim "korporacyjnym" działaniu Kościoła odnaleźć sens Ewangelii - mówił w TOK FM autor tekstu o dyskryminacji w Kościele.

Damian Jankowski z kwartalnika “Więź” pięć razy próbował zostać zakonnikiem. Nie udało się ze względu na nieznaczną niepełnosprawność, która w żaden sposób nie przeszkadza mu w codziennym życiu.

Czytaj też: Prezes Radia Gdańsk zablokował nagrodę dla "Kleru". "Zrobił tym filmowi więcej dobrego, niż złego"

- Ciężko mi znaleźć rzecz, której nie mogę robić. Jestem całkowicie samodzielny. W szkole czy na studiach nie było problemów z tym związanych. Pojawiły się dopiero w Kościele - tłumaczył w TOK FM.

W tekście “Perła wytrącona z rąk” Jankowski dokładnie opisał swoją historię.

- W wyniku komplikacji przy porodzie urodziłem się z dziecięcym porażeniem mózgowym. (...) Choroba ma charakter wyłącznie estetyczny, poruszam się trochę… oryginalnie. Ale przypominam sobie o tym tylko wtedy, gdy patrzę na własny cień rzucany na chodnik podczas marszu - czytamy w najnowszym numerze “Więzi”.

- Pierwsze schody, czyli pytania o stan zdrowia, zaczęły się dość szybko. Przełożony nie ukrywał, że ma co do mnie poważne wątpliwości. Otwarcie zaznaczał, że dotyczą one jedynie „braku wystarczającej sprawności fizycznej” - relacjonuje w swoim tekście Damian Jankowski.

Próby zostania zakonnikiem podejmował m.in. u redemptorystów i dominikanów. Za każdym razem z takim samym skutkiem.

Gdyby wszyscy rozumni odeszli, to kto by został?

- Poczułem absurd sytuacji, miałem poczucie niesprawiedliwości. Trzeba dużo wysiłku, żeby w takim “korporacyjnym” działaniu Kościoła odnaleźć sens Ewangelii. Jeśli kościół zapomina o indywidualnym podejściu, a liczą się statystyki, wizerunek, to zapominamy o ewangelizmie - krytykował w Weekendowym Poranku TOK FM.

- Po co panu uczestnictwo w Kościele, skoro tak często zaprzecza on idei chrześcijańskiej? - pytała prowadząca audycję Karolina Głowacka.

- Gdyby wszyscy rozumni odeszli, to kto by został? Tam jest ogromny potencjał i trzeba go pokazywać - przekonywał Damian Jankowski.

Podkreślił jednak, że w każdej innej instytucji tego rodzaju dyskryminacja to jawne złamanie prawa. W Kościele to “wola Boża”.

Dodał, że po publikacji tekstu zaczęły się do niego odzywać osoby, które przeżyły podobne sytuacje.

DOSTĘP PREMIUM