Ojkofobia sędziów? "Kaczyński po raz kolejny budzi polsko-polskie demony"

- Słowa Jarosława Kaczyńskiego o sędziach, którzy oddawali nieruchomości spadkobiercom niemieckich właścicieli z powodu niechęci do własnej ojczyzny to budzenie demonów - powiedział w Wyborach w TOK-u, Krzysztof Gawkowski z SLD.

Uczestnicy programu Dominiki Wielowieyskiej dyskutowali o słowach prezesa Prawa i Sprawiedliwości wypowiedzianych na konwencji partii w Olsztynie.

Przy tej okazji Kaczyński przytoczył przypadki pojawiających się na Warmii i Mazurach roszczeń do ziem ze strony dawnych właścicieli. Lider PiS uzasadniał reformę sądownictwa, sugerując, że część sędziów nie orzekała zgodnie z interesem Polaków, ponieważ są niechętni swojej ojczyźnie.

Według Kaczyńskiego sędziów orzekających w sprawie roszczeń dotknęła ojkofobia - czyli niechęć lub nienawiść do własnego narodu.

- My reformujemy dziś sądownictwo. Oczywiście to nie jest jedyna przyczyna tej reformy, to jest jedna z wielu, ale ta ojkofobia, jak to się nazywa, czyli niechęć, nawet nienawiść do własnej ojczyzny, własnego narodu, to jedna z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść - przekonywał.

Demony historii polsko-polskiej

Słów Kaczyńskiego bronił Karol Karski z PiS, mówiąc, że sędziowie - nawet jeśli kierowali się przepisami prawa - interpretowali je niekorzystnie dla Polaków.

- Mamy do czynienia z orzeczeniami, w których przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości oświadczali, że nie są po to, aby działać w imieniu państwa polskiego. Dla wielu osób działania na szkodę własnego państwa jest sposobem uwiarygadniania się - powiedział Karol Karski.
Tylko co będzie, jeśli w polsko-francuskiej sprawie o spadek - zgodnie z logiką PiS - interesem narodowym będzie kierował się na przykład sąd francuski - pytała z kolei Julia Pitera z PO.

- Francuski odłam tej rodziny dostanie, a Polak nie dostanie nic. Muszę powiedzieć, że zrobiło mi się trochę słabo - oceniła Pitera.

A poza tym PiS miał trzy lata, by załatwić kwestię niemieckich roszczeń ustawą - mówił natomiast Krzysztof Gawkowski z SLD.

- Jarosław Kaczyński po raz kolejny postanowił do kampanii wyborczej obudzić demony historii polsko-polskiej. Robi to pełną premedytacją i chce wykorzystywać nastroje, które będą budowały złe emocje - powiedział polityk.
- Chciałbym, aby premier, który jeździ po Polsce, zaczął rozliczać się z tego, w jaki sposób wdrażany jest plan Morawieckiego. A nie w zamian słyszę w kampanii: albo głosujecie na naszych, albo nie będzie pieniędzy z Unii Europejskiej. To jest dla mnie skandal - dodał.

Zdaniem Łukasza Rzepeckiego z Kukiz'15 roszczenia to temat zastępczy:

- Martwi mnie, że w kampanii nie zajmujemy się samorządami – stwierdził. 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:


 
 

DOSTĘP PREMIUM