Spotkanie premiera Morawieckiego z prezes Gersdorf? "Miało tylko omamić Komisję Europejską"

- Spotkanie premiera Morawieckiego z prezes Małgorzatą Gersdorf miało tylko omamić Komisję Europejską - uważają politycy opozycji. Ich zdaniem chodziło o to, by Wspólnota nie skierowała do Trybunału Sprawiedliwości skargi na polską ustawę o Sądzie Najwyższym.

Niezależnie od tego, jaki w ocenie polityków był cel spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf, Komisja Europejska prawdopodobnie jutro skieruje do trybunału swój wniosek

Przypomnijmy. Prof. Małgorzata Gersdorf spotkała się z premierem Mateuszem Morawieckim w środę. Portal Onet.pl - powołując się na swoje źródła - napisał, że rządzący rozważają ustępstwa w sprawie zmian w SN, a w grę wchodzi również pozostawienie na stanowisku prof. Gersdorf. Kulisy rozmowy zdradziła też sama I prezes, mówiąc, że głównymi warunkami, jakie postawiła szefowi rządu, było: przywrócenie sędziów odesłanych w stan spoczynku, odpolitycznienie KRS-u i uznanie jej jako I prezes Sądu Najwyższego.

Spotkanie Morawiecki-Gerdorf? "Grunt pali się pod nogami"

Zdaniem Pauliny Henning-Kloski z Nowoczesnej nikt w Europie nie podziela argumentów PiS-u ws. reformy sądownictwa. 

- Wszyscy w Europie wiedzą, że to nie jest żadna reforma wymiaru sprawiedliwości tylko zrujnowanie trójpodziału władzy - powiedziała w rozmowie z Radiem TOK FM dodając, że spotkanie premiera Morawieckiego z prezes Małgorzatą Gersdorf "miało tylko omamić Komisję Europejską".

- Widać, że w szeregi Prawa i Sprawiedliwości wkradła się nerwowość. Stąd te haniebne, mocno bijące w wizerunek sędziów, wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego.  Spotkanie premiera Morawieckiego z I prezes Małgorzatą Gersdorf miało tylko omamić Komisję Europejską. Grunt pali się pod nogami, bo mamy jednocześnie kampanię wyborczą - dodała Paulina Henning-Kloska. 

Przypomnijmy. Według prezesa PiS sędziów orzekających w sprawie roszczeń dotknęła ojkofobia - czyli niechęć lub nienawiść do własnego narodu.

Z kolei eurodeputowany PiS-u, Karol Karski, żadnego problemu w ewentualnej skardze nie widzi, bo jego zdaniem spór wokół sądownictwa w Polsce dobiega końca. 

- Spór dobiega końca. Są osoby, które zajmują siedzibę Sądu Najwyższego, choć nie są już sędziami czynnymi, ale to mieści się w pewnych granicach. Prof. Gersdorf spędziła wiele czasu w budynku przy pl. Krasińskich i trudno jej odejść. Ma tam swoich kolegów. Myślę, że oni są motorem do pewnych jej wypowiedzi. Zresztą jest bardzo sympatyczną osobą - ocenił. 

Skarga Komisji Europejskiej będzie kolejnym wnioskiem do trybunału o zajęcie się ustawą o Sądzie Najwyższym. Wcześniej przepisy w ramach pytań prejudycjalnych zgłosili sami sędziowie

DOSTĘP PREMIUM