Policjantom zabezpieczającym zgromadzenia przyjrzą się psychologowie. "Ogromne nerwy i emocje"

Policja powołuje grupę roboczą, która przebada wszystkie aspekty zabezpieczenia zgromadzeń publicznych. Sprawdzi, co dzieje się w psychice policjanta po tym, gdy "interweniuje jako Polak wobec Polaka".

Inicjatywę powołania grupy roboczej do spraw "szeroko pojętego profesjonalizowania zgromadzeń publicznych zabezpieczanych przez policję" podjął insp. Krzysztof Łaszkiewicz, pełnomocnik Komendanta Głównego Policji do spraw ochrony praw człowieka.

Czytaj też:  Policja nie powie, ilu funkcjonariuszy było pod Sejmem. "Skojarzenia z państwem policyjnym"

Stało się to niedługo po tym, jak w lipcu ponad 1500 osób podpisało się pod listem otwartym skierowanym do KGP w sprawie działań policji pod Sejmem, w czasie odbywających się tam demonstracji. Podczas jednego z protestów przeciwko uchwaleniu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, policjanci mieli pobić dwóch mężczyzn, poturbowanych zostało kilkanaście innych osób. 

Autorzy listu domagali się, aby w sytuacji protestu obywatelskiego nie stosować wobec manifestujących środków przymusu bezpośredniego. Poprosili Komendanta Głównego Policji o działania prewencyjne.

Praca policjanta to ogromne nerwy i emocje

- Udział w policyjnych działaniach to są ogromne emocje i nerwy. Niezależnie od tego, czy to będzie zgromadzenie publiczne, interwencja domowa czy zatrzymanie osoby pod wpływem dopalaczy. Przecież w takich sytuacjach policjant najczęściej nie ma do czynienia z przestępcą, tylko zwykłym człowiekiem - mówił w TOK FM Łaszkiewicz.

Dodał, że często działania policjantów mają wymiar osobisty.

- Zdarza się, że mundurowy jest na miejscu zgromadzenia, a naprzeciwko niego stoi kolega z klasy, który protestuje. Policjantowi wcale nie jest łatwo otrzepać się potem z tego. Szczególnie, gdy musiał użyć pałki służbowej, czy nawet broni palnej - tłumaczył.

"Przyjrzymy się różnym aspektom zabezpieczenia zgromadzeń publicznych"

Teraz powstanie grupa robocza przy KGP, badająca wszystkie kwestie wokół zabezpieczania zgromadzeń publicznych. Niebawem zbierze się po raz pierwszy. Przyjrzy się różnym aspektom zabezpieczenia zgromadzeń publicznych przez policję: logistycznym, infrastrukturalnym, wiedzy społecznej na temat bezpiecznego gromadzenia się czy tego, jak uciekać przed zamachem terrorystycznym.

Część psychologiczna badań będzie poświęcona temu, co dzieje się z policjantem po zakończeniu służby, interwencji.

- Sprawdzimy, czy kiedy wraca do domu, ma ochotę sięgnąć po piwo czy może raczej pobiegać? Czy ma ochotę z kimś o tym porozmawiać czy nie? Na ile się z tego człowieka oczyszcza ta emocja po tym, jak interweniuje jako Polak wobec Polaka. To są emocje, które chcemy badać - mówił gość Przedpołudnia TOK FM.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:

  • Czy można bezkarnie publikować nagrania z policyjnych interwencji?
  • Dlaczego policjant nie jest osobą publiczną?

"Stanowisko komendanta głównego policji powinno być kadencyjne" - uważa związkowiec NSZZ Policjantów

DOSTĘP PREMIUM