Prof. Hübner o marginalizacji Polski w UE: Zawieszamy na chwilę członkostwo? O to chodzi?

Prof. Danuta Hübner mówiła w Poranku Radia TOK FM, że Polska od trzech lat nie ma dobrej pozycji negocjacyjnej. - Marginalizuje się, a nasza geopolityczna sytuacja jest taka, że możemy zostać sami - stwierdziła.

Prof. Danuta Hübner, europosłanka Platformy Obywatelskiej, mówiła w Poranku Radia TOK FM, że w Unii Europejskiej pojawiło się do tej pory bardzo dużo dobrej woli, aby zrozumieć zmiany w wymiarze sprawiedliwości, które zostały wprowadzone przez PiS. Zaznaczyła jednak, że to powoli wygasa, a używanie przez rządzących argumentu, że Polska najpierw musi uporządkować swoje wewnętrzne sprawy, a dopiero potem zająć się wspólnotowymi nie zasługuje nawet na dyskusję.

- Trzeba porządkować własne sprawy, ale nie można tego robić wbrew zasadom, ignorując wartości, których zobowiązaliśmy się przestrzegać. Można i trzeba porządkować własne sprawy, ale nie wbrew zasadom Unii. Zawieszamy na chwilę członkostwo - bo o to chodzi? Nie można podważać fundamentów - wyjaśniała gościni Piotra Kraśki. 

Czytaj też: Ewa Kopacz o Jarosławie Kaczyńskim: "Naczelnik Państwa" boi się powrotu Donalda Tuska

Była eurokomisarz dodała, że Wspólnota wykorzystała już wszystkie instrumenty: dialog, art. 7 oraz na końcu zaskarżenie ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez Komisję Europejską. - Wszystko zostało przeciwko Polsce wykorzystane. Jeżeli nie jest to potraktowane jako ostatni dzwonek, to biedna Polska - stwierdziła polityczka. 

UE nie przewidziała takiej sytuacji

Prof. Hübner zaznaczyła, że ramy prawne UE są tworzone dla państw i ich obywateli, którzy poważnie traktują swoje zobowiązania wobec Wspólnoty i że nie przewidziano przypadków, w których kraj członkowski nie chce się z nich wywiązać. - Tam nie ma jakiś specjalnych kar w systemie pilnowania praworządności. Takie sytuacje się nie zdarzały do tej pory. To jest bezprecedensowe. To pokazuje, że UE potrzebuje dodatkowych instrumentów i stąd szukanie bodźców finansowych w budżecie, żeby zawrócić Polskę z tej drogi. Losy Polaków są teraz na szali - wyjaśniała europosłanka. 

Gościni TOK FM dodała, że TSUE może jednak zasądzić różnego typu kary, jeśli Polska nie zastosuje się do wyroku trybunału. - To jest prawdopodobnie ostatnia rzecz, która się może przytrafić. Mam nadzieję, że polski rząd pójdzie po rozum do głowy i wyjdzie z tej bajki. Jeśli nie, to myślę, że konsekwencje finansowe pójdą bardzo daleko. Myślę, że nie możemy do tego dopuścić, i że rząd uświadomi sobie, że na szali jest nasza przyszłość - podkreśliła. 

Polska nie ma pozycji negocjacyjnej? 

Zdaniem eurodeputowanej Polska utraciła również swoją pozycję negocjacyjną i nie zasiada w gronie państw podejmujących najważniejsze dla świata decyzje. 

- Przy stole nie jesteśmy od tych trzech ostatnich lat. Ani w Europie, ani na świecie nie siedzimy przy stole. Mam wrażenie, że nie mamy świadomości tego, co się dzieje na świecie. Jesteśmy tak skupieni na walce wewnętrznej, że ignorujemy Europę. A świat gna do przodu. Elity polityczne w Polsce żyją dzisiaj w wyimaginowanym świecie i nie mają świadomości, że Polska się coraz bardziej marginalizuje i nasza geopolityczna sytuacja jest taka, że możemy zostać sami - podsumowała gościni TOK FM.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Wicemarszałek Tyszka: Sprawa SN skończy się kompromitacją Polski

DOSTĘP PREMIUM