Jakub Stefaniak o przeprosinach premiera: Wysłał do telewizji syntezator mowy. To brak klasy

Nie milkną głosy krytyki ze strony opozycji po zamieszczeniu sprostowania przez premiera Mateusza Morawieckiego. Oświadczenie pojawiło się na białej planszy, a jego treść przeczytała w szybkim tempie kobieta.

W programie wybory w TOKu sprawę komentowali politycy - posłanka Platformy Obywatelskiej Joanna Mucha oraz Jakub Stefaniak z PSL. Stwierdzili, że niedopuszczalne jest, by szef rządu mówił nieprawdę milionom obywateli:

- I to jest straszne, ta cała otoczka “post truth”, funkcjonowanie w zakłamanym świecie. Powinniśmy zwracać na to uwagę bardziej, niż na to, że premier przemówił żeńskim głosem i w dodatku nie przeprosił - krytykowała Mucha.

- Ale kwestia stylu też jest bardzo ważna - dodał Marcin Stefaniak. - Jeżeli pan premier skłamał i sąd nakazał mu przeprosiny to wysyłanie w zastępstwie syntezatora mowy do telewizji jest pokazaniem braku klasy.

Czytaj więcej: Premier Morawiecki sprostował swoją nieprawdziwą wypowiedź o budowie dróg i mostów za czasów PO

Premier Morawiecki musiał przeprosić za wypowiedź podczas spotkania z wyborcami w Świebodzinie, w województwie lubuskim. Polityk powiedział zgromadzonym, że "w ciągu jednego do półtora roku partia rządząca wydaje większą sumę na drogi lokalne, niż za czasów koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w ciągu ośmiu lat. Zdaniem sądu wypowiedź Morawieckiego miała charakter agitacji wyborczej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM