Premier Morawiecki: Biedna Polska sfinansowała krajom Zachodu znakomitych lekarzy

Premier Mateusz Morawiecki w swoim przemówieniu na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie wyliczał, że na przestrzeni dwudziestu kilku lat wyjechało od nas 25 - 30 tysięcy lekarzy.

- A wykształcenie jednego to koszt nawet miliona złotych – grzmiał szef rządu. W przemówieniu Mateusza Morawieckiego dostało się tym, którzy wcześniej rządzili. – Polska będąca na dorobku, wychodząca z czasów PRL biedna Polska, sfinansowała bogatym krajom Zachodu naszych znakomitych lekarzy – mówił premier. Jak dodał, ich wykształcenie kosztowało nas około 25-30 miliardów złotych. – Ktoś inny konsumuje owoce naszej ciężkiej pracy – alarmował szef rządu.

Mateusz Morawiecki przekonywał, że jego rząd będzie regularnie zwiększał środki na naukę, ale też na kształcenie lekarzy i pielęgniarek. Dowodził, że jeszcze 3 - 4 lata temu na studiach medycznych było tylko 3 tysiące studentów, teraz jest ich już ponad 4,5 tysiąca. Dlatego, w opinii premiera, w perspektywie 10 lat, sytuacja na rynku pracy w służbie zdrowia powinna się poprawić. – Możemy mieć nadzieje, że będziemy mieli dobrze wykształconych, służących całemu społeczeństwu lekarzy. Podobnie, zwiększamy nabory na kierunkach pielęgniarskich – mówił Morawiecki.

W wystąpieniu premiera pojawił się też wątek wolności

- Edmund Berg powiedział kiedyś, że wolność bez mądrości i cnoty prowadzi na manowce, prowadzi do zła. To jest wielkie wyzwanie, abyśmy łączyli ze sobą wolność, mądrość, cnotę, patriotyzm, dobro wspólne, które będą decydować o tym, w którym kierunku pójdzie ojczyzna naszych przyszłych pokoleń – przekonywał Morawiecki. Tłumaczył też, że musimy kształcić nowe elity.

- II wojna światowa pozbawiła nas elit, a późniejsza historia też nie ułatwiała nam ich odtworzenia. A właśnie elity, takie jakie powstają choćby tutaj w Lublinie, są kluczowe dla właściwego rozumienia zjawisk zachodzących na całym świecie tak, abyśmy mogli pchnąć Polskę na właściwe tory rozwoju – argumentował premier. 

Konstytucja dla nauki? „By wedrzeć się na skałę Kaliope”

Szef rządu w swoim przemówieniu nawiązał też do dokumentu, który właśnie wchodzi w życie, czyli do Konstytucji dla nauki. – Ta konstytucja jest zachętą do wspólnego wysiłku między nauką a biznesem, nauką i gospodarką po to, by wedrzeć się na skałę Kaliope, jak pisał Kochanowski, żebyśmy pracowali głównie dla społeczeństwa polskiego, a nie – w dużym stopniu – dla innych – argumentował.

Apelował przy tym o działanie ponad podziałami na rzecz polskiej nauki.  – To zadanie o charakterze polskiej racji stanu, by finansowanie polskiej nauki zostało zwiększone i by było zwiększane co roku. Po to, by nauka była lokomotywą wzrostu gospodarczego dla naszej ojczyzny – mówił Morawiecki.

DOSTĘP PREMIUM