Studenci UW uczczą ofiary getta ławkowego. "Przez 81 lat nie było właściwych obchodów"

- ONR i Młodzież Wszechpolska, które popierały getto ławkowe, ciągle istnieją - powiedział w TOK FM Sebastian Słowiński, student UW i członek Komitetu Antyfaszystowskiego. Dziś odbędą się obchody upamiętniające ofiary getta ławkowego.

- 5 października 1937 r. rektor prof. Włodzimierz Antoniewicz podpisał rozporządzenie ustanawiające getto ławkowe na Uniwersytecie Warszawskim. Niezrozumiałe jest dla nas, że przez 81 lat nikt nie był w stanie nic powiedzieć na ten temat - stwierdził Słowiński, współorganizator wydarzenia upamiętniającego ofiary.

- Robimy to, żeby z przeszłości zrobić broń przeciw teraźniejszości i przyszłości. Bojówki faszystowskie ciągle istnieją. ONR i Młodzież Wszechpolska, które popierały getto ławkowe ciągle istnieją – powiedział Sebastian Słowiński w Pierwszym Śniadaniu TOK FM.

Na czym polegało getto ławkowe?

- Do legitymacji studenckiej wbijano stempel z adnotacją, że muszą zajmować miejsce w ławkach nieparzystych. Studentom i studentkom pochodzenia żydowskiego przypisywane były miejsca z dala od Polaków - tłumaczył Sebastian Słowiński.

Student nie krył też rozczarowania postawą rektora UW, który wg niego nie popiera tych obchodów. - Prof. Marcin Pałys jest taką osobą, która lubi umywać ręce od spraw politycznych - stwierdził.

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat getta ławkowego? Posłuchaj podcastu:

Czy studentki i studenci UW powinni upamiętniać ofiary getta ławkowego?

DOSTĘP PREMIUM