Nowe fakty ws. wypadku kolumny Andrzeja Dudy w Oświęcimiu. Jest szansa na znalezienie nagrania z potrącenia dziecka

Dwaj policjanci i funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa zostali już przesłuchani ws. wypadku z udziałem kolumny prezydenta Andrzeja Dudy w Oświęcimiu. Doszło do potrącenia dziecka.

W przyszłym tygodniu dowiemy się czy potrącenie 10-latka w Oświęcimiu przez radiowóz policyjny z kolumny prezydenta Andrzeja Dudy uznane zostanie za przestępstwo czy wykroczenie. Oceni to biegły - na jego powołanie funkcjonariusze mają pięć dni.

- Chłopiec, który wczoraj został potrącony na pasach, ma powierzchowne obrażenia - zazwyczaj kwalifikujemy je jako takie, które nie wymagają hospitalizacji powyżej 7 dni - mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Ale to opinia biegłego w tym wypadku będzie decydująca.

Na miejscu nie było monitoringu

W sprawie przesłuchani zostali dwaj policjanci i funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa. Na miejscu nie było monitoringu, ale być może pomocne będą nagrania z kamer samochodów, które jechały w kolumnie prezydenckiej.

Jak relacjonował w czwartek w rozmowie z TVN24 nowy rzecznik prezydenta, Błażej Spychalski: Samochód policyjny, który poruszał się w kolumnie, którą jechaliśmy, potrącił bardzo delikatnie dziecko, które wybiegło przed ten samochód. Pan prezydent od razu zareagował, zatrzymał kolumnę, wybiegł do dziecka, wezwano karetkę.

DOSTĘP PREMIUM