SN dopuścił do taśm z afery podsłuchowej tylko zaprzyjaźnione redakcje? Sędzia Laskowski wyjaśnia

Karol Karski zarzucił Sądowi Najwyższemu, że dostępu do akt tzw. afery taśmowej udzielał wybiórczo. Michał Laskowski, rzecznik SN, tłumaczył w TOK FM, kto i dlaczego zgodę na wgląd do dokumentów otrzymał.

Europoseł PiS Karol Karski stwierdził w programie "7x24" w Telewizji Republika stwierdził, że wiele redakcji składało wnioski o dostęp do akt afery podsłuchowej, ale spotykali się oni z odmową. Dokumentami dysponuje Sąd Najwyższy. 

- Nie wiem nic o żadnej odmowie - podkreślił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską sędzia Michał Laskowski, rzecznik SN.

Dodał, że rzeczywiście różne redakcje zwracały się z prośbą o dostęp. - (Zgłosiło się - red.) kilku dziennikarzy "Onetu", zgłaszali się także dziennikarze "Polityki". Z tych materiałów, które znam, wynika, że wszyscy dostali te zgody. Zresztą nie bardzo widziałbym podstawę do odmowy. A już zwłaszcza do różnicowania jednych i drugich - zaznaczył sędzia.  

Czytaj też: Krzysztof Łapiński: Premier był pozbawiony osłony. Dopiero Kaczyński powiedział coś w jego obronie

Według rzecznika SN, Karol Karski podał nieprawdziwą informację. - Chyba że czegoś nie wiem, ale sprawdziliśmy to i takie zgody dostał "Onet"i dostała "Polityka", z tego, co pamiętam - tłumaczył.  

Ktoś z Sądu Najwyższego przesłał cynk zaprzyjaźnionym redakcjom?

Dziennikarka pytała sędziego Laskowskiego czy redakcje takie jak "Sieci" i Do Rzeczy" również zwracały się o możliwość dostępu do tych akt.

- Nie potrafię w tej chwili precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie. Musiałbym jeszcze raz sprawdzić wszystkie wnioski. Według mojej wiedzy wnioski złożyli dziennikarze "Onetu" i "Polityki" i oni ten dostęp uzyskali - wyjaśniał Michał Laskowski.

Czytaj też: Kaczyński skomentował taśmy Morawieckiego. Jażdżewski: PiS jest częścią skorumpowanej elity

"Ktoś z Sądu Najwyższego przesłał do kilku zaprzyjaźnionych redakcji cynk, że akta są do wzięcia. To mogła być ustawka, w której ktoś bardzo się spieszy" - Dominika Wielowieyska zacytowała fragment artykułu, który ukazał się w tygodniku "Sieci". 

- Są ludzie, którzy wszędzie doszukują się jakichś spisków. Była to sprawa ciesząca się dużym medialnym zainteresowaniem. Z reguły w takich sprawach dziennikarze wnoszą o możliwość zapoznania się z takimi aktami i z reguły takie zgody są udzielane. Trudno byłoby znaleźć przyczyny, dla których mielibyśmy im odmawiać - tłumaczył rzecznik. 

Tygodnik "Sieci" sugerował jednak, że to dziwne, aby sąd zapoznał się z ponad 40-stoma tomami akt w ciągu zaledwie trzech tygodni - zaznaczyła dziennikarka. 

- To nie jest tak, że w aktach są przemieszane materiały jawne i niejawne. Te niejawne są w odrębnych tomach i są przechowywane w kancelarii tajnej - podkreślił sędzia Laskowski.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Leszek Jażdżewski: PiS jest częścią skorumpowanej elity

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (55)
Afera taśmowa. Rzecznik Sądu Najwyższego, sędzia Michał Laskowski, wyjaśnia jak wyglądała procedura udzielania dostępu do akt sprawy
Zaloguj się
  • brys47

    Oceniono 29 razy 9

    takie krótkie pytanie : skoro Morawicki i jego rozmówcy byli wówczas osobami prywatnymi to jakim prawem upubliczniane są nagrania !??. Rozumiem , gdyby byli politykami utrzymywanymi z publicznych pieniędzy ale tak?

  • andrzej1.61

    Oceniono 33 razy 7

    Kierowca rajdowego Meleksa dał głos, czy wytrzeźwiał od tamtego czasu chodzą słuchy ze nie dopuszcza do tego stanu.

  • antropoid

    Oceniono 41 razy 5

    Kiedy na jaw wychodziły podsłuchane rozmowy POwców i innych - to dla pisiorów były "taśmy prawdy".
    Kiedy ujawniono podsłuchane gadki pisiorów - to są "manipulacje" i "przygotowania do zmiany władzy"... :)))

  • didej007

    Oceniono 10 razy 4

    Rządy Kaczora to pierwszy krok do wojny domowej. Jeszcze nikt w mijającym 30-leciu nie doprowadził do tego, że miliony Polaków tak się nienawidzą. I nie jest to tylko nienawiść werbalna - wystarczy, żeby Kaczor dał hasło, klechy go poprą i skoczymy sobie - dosłownie - do gardeł. No i będzie kolejna okazja do stawiania pomników ofiarom.

  • premier_scretyna

    Oceniono 9 razy 3

    "- Nie potrafię w tej chwili precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie." - tłumaczę na polski:
    - Tego pytania się nie spodziewaliśmy i nie przygotowaliśmy odpowiedzi. Muszę zapytać centralę.

  • antropoid

    Oceniono 25 razy 3

    Po przedostawaniu się do wiadomości publicznej podsłuchanych rozmów TYLKO oponentów PiS widać, kto to podsłuchiwanie zlecał.

  • ryslew2061

    Oceniono 11 razy 3

    Kolejny pisoski kłamca. Notoryczny. W PE darł ryja, że za PO_PSL "sędziemu na telefon" podyktowano wyrok w sprawie Amber Gold.

  • munaciello

    Oceniono 33 razy 3

    Toż, panie Melexie, sprawa jest prosta: dziennikarze niepokorni nie wnioskowali do SN o dostęp do akt, bo oni mają bezpośredni dostęp do taśm dzięki Mariuszkowi K.
    Tak trudno to zrozumieć?

  • misiek1959

    Oceniono 13 razy 3

    Swobodan1, Stellar14,nowy4444 - jak widać PiS-owskie trolle dziś mało reprezentowani. No chłopcy, pozakładajcie jeszcze po kilka kont i do roboty!!!! Bo na zupkę nie zapracujecie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX