Bezdomni bez prawa głosowania w wyborach? "To dyskryminacja ze względu na biedę"

- Bezdomny to obywatel, jak każdy inny - przekonuje Kancelaria Zaangażowana Społecznie "Prawo do Prawa". Apeluje do Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o umożliwienie osobom bezdomnym głosowanie w wyborach samorządowych.

Aby dopisać się do rejestru wyborców i wziąć udział w głosowaniu, trzeba podać adres zamieszkania. To wyklucza osoby bezdomne. Jednak, jak się okazuje, Konstytucja nie pozbawia głosu osób, które nie mają stałego adresu.

Bezdomny to obywatel, jak każdy inny

Osób bez adresu zamieszkania jest w Warszawie kilka tysięcy.

A bezdomny to obywatel, jak każdy inny - przekonuje Kancelaria Zaangażowana Społecznie "Prawo do Prawa", która zaapelowała do Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz o umożliwienie osobom bezdomnym głosowania w wyborach samorządowych.

- Uważamy, że uniemożliwianie osobom bezdomnym oddania głosu w wyborach jest dyskryminacją ze względu na biedę. Nasze rozwiązanie jest tylko i wyłącznie bardziej przyjazne obywatelom i mniej biurokratyczna interpretacja przepisów - podkreślają inicjatorzy apelu i dodają, że "bezdomny to obywatel, jak każdy inny".

Wystarczyłoby, żeby przy rozpatrywaniu wniosków o dopisanie do rejestru wyborców, biurokrację zastąpiła przyjazna interpretacja przepisów. Konstytucja bowiem nie pozbawia głosu osób, które nie mają stałego adresu.

Apel Kancelarii Zaangażowanej Społecznie "Prawo do Prawa" poparły komitety wyborcze: Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, Miasto Jest Nasze - Ruchy Miejski, komitet Jana Śpiewaka - Wygra Warszawa i Partia Razem. 

Czytaj też:  Nikt nie trafia na ulicę z wyboru. Skąd się bierze bezdomność?

DOSTĘP PREMIUM