Borowski: Tusk pokazuje, że jest człowiekiem, który dąży do porozumienia

- Donald Tusk pokazuje, że jest człowiekiem, który dąży do porozumienia. To dowód na to, że jeszcze o nim usłyszymy - powiedział Marek Borowski w TOK FM.

W ubiegłą sobotę na staromiejskim rynku w Krakowie, przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zaapelował o "pojednanie pomiędzy Polakami". Chciałby, aby 11 listopada podczas obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, wszyscy - bez względu na poglądy polityczne - uczcili ten dzień razem.

- Nie ma żadnego powodu, abyśmy się nawzajem nienawidzili - powiedział były premier i dodał, że "musimy być razem z Europą i musimy być razem jako Polacy w Europie”.

"Przerażająca skala bredni"

O wspólny marsz 11 listopada apelował również obecny premier, Mateusz Morawiecki.

- Wspólny przemarsz wymagałby pokazania przez rządzących, przez Prawo i Sprawiedliwość, jakiegoś minimum szacunku dla osób myślących inaczej. A obecny premier traktuje obywateli i wyborców jak ludzi niedorozwiniętych. Przerażająca jest skala bredni, jakie opowiada Mateusz Morawiecki. Nie wierzę, że ktokolwiek w Polsce mógłby mu uwierzyć - skomentował Marek Borowski, niezależny senator w Wywiadzie Politycznym Radia TOK FM. 

Z kolei Donalda Tuska nazwał "politykiem milczącym" w sprawach Polski.

- Wypowiada się o polskich sprawach jakby obok, często trochę kpiąco. On wie, że wspólny przemarsz wszystkich partii nie jest możliwy. Ale pokazuje, że jest człowiekiem, który dąży do porozumienia. To dowód na to, że jeszcze o nim usłyszymy - stwierdził Borowski.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:

  • Kto i dlaczego - według Marka Borowskiego - wierzy w kłamstwa Mateusza Morawieckiego?
  • Co Marek Borowski sądzi o zamieszaniu wokół "taśm Morawieckiego"?

Czytaj też:  Parada Schumana: "W stulecie odzyskania niepodległości Polski warto mówić, że Europa ma znaczenie"

"Prowokacja Tuska", "dziwaczna" deklaracja. Komentatorzy o zaskakującej zapowiedzi szefa Rady Europejskiej

DOSTĘP PREMIUM