Metropolita katowicki nie wybiera się na "Kler": Kino to nie miejsce do rozprawiania się z grzechem

- Właściwym miejscem do rozprawiania się z grzechem jest sakrament pokuty. Niekoniecznie sala kinowa - mówi Abp. Wiktor Skworc, tłumacząc, dlaczego nie wybiera się do kina na film "Kler".

Kler - po zaledwie 10 dniach wyświetlania obejrzało już ponad 2 i pół miliona widzów i film osiągnął już status największego hitu frekwencyjnego tego roku.

Najnowszy obraz Wojciecha Smarzowskiego - pod względem oglądalności wyprzedził takie filmy jak „Kobiety mafii” Patryka Vegi, który na ponad 2 miliony sprzedanych biletów pracował przez sześć tygodni wyświetlania.

"Znam własne grzechy" 

Mimo to metropolita katowicki arcybiskup Wiktor Skworc w rozmowie z reporterem TOK FM deklaruje, że na "Kler" się nie wybiera, bo jak przekonuje - nie ma takiej potrzeby. 

- Znam własne grzechy. Znam także grzechy księży, a jeśli chodzi o grzechy to właściwym miejscem do rozprawiania się z grzechem jest sakrament pokuty. Niekoniecznie sala kinowa - powiedział metropolita katowicki arcybiskup Wiktor Skworc. 

Przypomnijmy, że "Kler" Wojciecha Smarzowskiego został uhonorowany między innymi nagrodą specjalną oraz nagrodą publiczności podczas festiwalu polskich filmów fabularnych w Gdyni.

Smarzowski: Po konferencji Episkopatu przyszedł mi do głowy pomysł na "Kler 2"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM