Bartłomiej Sienkiewicz: To nie jest państwo, to jest PiS. Polska stała się wydmuszką partii

Autor książki "Państwo teoretyczne": Nam nie jest potrzebne słabe czy silne państwo. Nam jest potrzebne dobre państwo. Dobre, czyli takie, które wie, kiedy ingerować i wie, kiedy ma się wycofać i się nie wtrącać. Takiego państwa w Polsce nie ma.

Gościem Karoliny Lewickiej w Radiu TOK FM był Bartłomiej Sienkiewicz, były szef MSW i koordynator służb specjalnych. Polityk jest autorem wydanej niedawno książki pt. "Państwo teoretyczne". Tytuł publikacji nawiązuje do słów, które wypowiedział sam Sienkiewicz. -Polskie państwo istnieje tylko teoretycznie - mówił na nagraniu ze słynnej afery taśmowej.  

"Politycy nie chcą się przyznawać do błędu"

Jak powiedział gość Radia TOK FM, w Polsce politycy nie lubią się przyznać do błędu, a jeśli dzieje się coś złego, to "normą jest umywanie rąk i mówienie: to nie my, to inni". 

- Polacy mają w swojej historii generalnie złe doświadczenia z państwem. Wszyscy im  mówią, że robią dobrze, podczas gdy jest źle. Tymczasem z polityką jest tak, jak z życiem: raz robimy dobrze, a raz źle. Nie rozumiem, dlaczego w polityce tematem tabu jest to, że jeśli wzięło się za coś odpowiedzialność i coś poszło nie tak, to po prostu trzeba powiedzieć: źle zrobiłem, ponoszę za to odpowiedzialność. Przyznanie się polityków do błędu nie strąca koron z ich głów. Czyni ich bardziej ludźmi - powiedział polityk.

A strach przed przyznaniem się do błędu "w pewnym sensie napędza tę wewnętrzną wojnę".

- Ani kroku w tył, ani złego słowa o tym, co się zrobiło, tylko krzepko trzymać miecz w dłoni i iść naprzód. W ten sposób to my się wszyscy wymordujemy - stwierdził autor książki "Państwo teoretyczne".

"Potrzebne nam nie silne, a dobre państwo"

Nam nie jest potrzebne słabe czy silne państwo. Nam jest potrzebne dobre państwo. Dobre, czyli takie, które wie, kiedy ingerować i wie, kiedy ma się wycofać i się nie wtrącać. Takiego państwa w Polsce nie ma - powiedział Bartłomiej Sienkiewicz.

Dodał, że PiS wprowadza w tym temacie "pewne złudzenie".

- Państwo stało się wydmuszką partii. W tym momencie nie można przeprowadzić granicy między państwem a partią polityczną. Nie mówię, że żadna ekipa nie miała wcześniej swoich kadr państwowych. Jednak nikt wcześniej nie patrzył na afiliacje polityczne urzędników - mówił Sienkiewicz.

- Jeśli ja się dowiaduję, że w niektórych ministerstwach wszczyna się postępowania dyscyplinarne, bo urzędnik "zalajkował" wpis opozycji w Internecie, to jest to groza. Państwo jako samodzielny byt poza PiS zaczyna nie istnieć. To nie jest państwo, to jest PiS - stwierdził polityk.

Czytaj też:  Czy afera podsłuchowa to gwóźdź do trumny rządu? "Jeśli mamy głuchy elektorat, to taśmy nie pomogą"

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj audycji! Dowiesz się:

  • Czy aferę taśmową da się w ogóle wyjaśnić?
  • Miękki autorytaryzm - co to takiego?
  • Czy kiedyś w Polsce nastąpi państwo świeckie?
  • Armia: jaką katastrofę skrywają kłamstwa na jej temat?

Czy afera podsłuchowa to gwóźdź do trumny rządu? "Jeśli mamy głuchy elektorat, to taśmy nie pomogą"

DOSTĘP PREMIUM