Prezydent powołał nowych sędziów Sądu Najwyższego. "Kolejny cios we władzę sądowniczą"

Prezydent Andrzej Duda powołał 27 nowych sędziów Sądu Najwyższego. -Procedura jest nieważna - ocenił sędzia Tomasz Zawiślak ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Prezydent Andrzej Duda za zamkniętymi drzwiami powołał dzisiaj 27 z 28 proponowanych nowych sędziów Sądu Najwyższego w Izbach: Cywilnej, Karnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Zrobił to zaledwie dzień po tym, jak do jego kancelarii wpłynęły uchwały Krajowej Rady Sądownictwa, która opiniowała kandydatów.

Zaprzysiężenie odbyło się mimo orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, które wstrzymały wykonanie uchwał KRS w tej sprawie. 

- To jest przywracanie fundamentów zaufania do wymiaru sprawiedliwości. To przywracanie tych funkcji, które Sąd Najwyższy powinien sprawować. Jest to również narzędzie, które ma zapewnić kontrolę nadzwyczajną prawomocnych orzeczeń sądowych w celu zapewnienia ich zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawnego - powiedział Paweł Mucha. 

Wbrew orzeczeniu NSA 

Zdaniem komentatorów prezydent spieszył się z nominacjami, by uprzedzić Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który bada polską ustawę o Sądzie Najwyższym. Komisja Europejska, która skarżyła przepisy, poprosiła o wydanie zabezpieczenia i wstrzymanie obowiązywania ustawy, co skutkowałoby wstrzymaniem naboru na wolne stanowiska w Sądzie Najwyższym.

- Według stowarzyszenia, które reprezentuję, cała procedura jest dotknięta nieważnością. Dzisiejsze wydarzenie jest bardzo smutne. Nie tylko dlatego, że prezydent zrobił to wbrew orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz wbrew zabezpieczeniu, którego dokonano, ale też dlatego, że uczestniczyli w tym również sędziowie - ocenił na antenie TOK FM Tomasz Zawiślak, sędzia ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Czytaj teżPierwszy etap czystki kadrowej w Sądzie Najwyższym zakończony. "To złamanie konstytucji"

Cios we władzę sądowniczą 

Sędzia przekonywał też, że cała procedura powołania sędziów do Sądu Najwyższego jest nieważna.

- Postanowienia NSA nakazywały wstrzymanie wykonania uchwał. Dla naszego stowarzyszenia sprawa jest jasna: po takim werdykcie sądu nie może nastąpić wręczenie nominacji nowym sędziom - powiedział gość Radia TOK FM.

Dla Tomasza Zawiślaka to bardzo poważny problem ustrojowy.

- Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy jedna władza nie respektuje decyzji innej władzy. Rodzi się pytanie o przestrzeganie trójpodziału władzy w Polsce i pozycji władzy sądowniczej jako takiej. To niestety kolejny cios w tę pozycję, a jest już ona poważnie osłabiona. 

Sędzia powiedział na koniec, że w przypadku niekorzystnych dla obecnego rządu decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE, orzeczenia powołanych dzisiaj sędziów "mogą być kwestionowane".



DOSTĘP PREMIUM