Ekolodzy alarmują: w 2050 roku w morzach i oceanach będzie więcej plastiku niż ryb

Przekraczamy właśnie pewien punkt krytyczny. Śmieci zaczynają nam dosłownie spadać na głowę - w ten sposób rzeczniczka Greenpeace Katarzyna Guzek komentowała w TOK FM raport na temat odpadów trafiających do mórz i oceanów.

Na stronie Greenpeace pojawiła się informacja o największych na świecie producentach odpadów plastikowych. Są to m.in.: Nestle, Coca-Cola, Pepsi i Procter & Gamble. 

- Raport, który opublikowaliśmy dokładnie pokazuje to, co zostało znalezione podczas akcji sprzątania zbiorników wodnych w ponad 40 krajach: jakie to są plastikowe przedmioty oraz które firmy są za nie odpowiedzialne - powiedziała rzeczniczka Greenpeace Katarzyna Guzek.

- Problem jest ogromny, bo co minutę do oceanów i mórz świata trafia ciężarówka  plastiku. Przekraczamy właśnie pewien punkt krytyczny. Śmieci zaczynają nam dosłownie spadać na głowę - powiedziała rzeczniczka Greenpeace.

Jak mówiła, problem już wymknął się spod kontroli.

Naukowcy szacują, że w 2050 roku w morzach i oceanach będzie więcej plastiku niż ryb

- dodała w TOK FM Guzek. 

Konieczne są zmiany legislacyjne

Katarzyna Guzek powiedziała, że dużym koncernom, które produkują ogromne ilości np. napojów czy produktów spożywczych, bardziej opłaca się robić opakowania jednorazowego użytku.

- Dobrze by jeszcze było, gdyby wszystkie trafiały do recyklingu. A tak się nie dzieje. W Polsce mamy system, w którym ten recykling wciąż jeszcze słabo działa. A na świecie są kraje, które w ogóle go nie mają - tłumaczyła rzeczniczka Greenpeace.

Jedynym skutecznym rozwiązaniem, według Greenpeace, są zmiany prawne.

- Legislacje, które zabronią wytwarzania produktów jednorazowego użytku. W opublikowanym raporcie wymieniono konkretne produkty, które są najczęściej znajdowane w morzach i oceanach. To są na przykład plastikowe słomki, kubki jednorazowe, butelki po napojach. Można z nich zrezygnować. Bo nie oszukujmy się - słomki nie są produktem pierwszej potrzeby, a butelki i kubki można spokojnie zamienić na te wielokrotnego zastosowania. Sama zmiana nawyków konsumenckich nie wystarczy, bo nie odbędzie się odpowiednio szybko - powiedziała Katarzyna Guzek.

Na razie wielkie koncerny deklarują, że do 2025 roku całkowicie przestawią się na opakowania przetwarzane.

- Pytanie, czy to będzie wystarczające. Tak naprawdę są trzy ścieżki, którymi powinniśmy równolegle iść: to zmniejszenie ilości produkowanych plastikowych produktów, użytkowanie ponowne plastiku, a dopiero trzecią jest recykling - stwierdziła rzeczniczka Greenpeace.

Czytaj też:  Co minutę do oceanów trafia jedna śmieciarka plastiku. Znajdziesz go w arktycznym lodzie, śniegu i własnym żołądku

 

Czytaj też:  Już za chwilę obudzimy się z ręką w... plastiku. Polska i UE stosują kreatywną księgowość ws. śmieci

Jak poradzić sobie z butelkami PET? Ekspert wyjaśnia

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM