Sąd zdecydował: Pierwszy lubelski Marsz Równości się odbędzie

Lubelski sąd apelacyjny podjął decyzję ws. Marszu Równości. W sposób mocny i kategoryczny uzasadnił, że prawo wolności zgromadzeń to jedno z podstawowych praw każdego z nas. Marsz odbędzie się w sobotę.

Marszu zakazał ubiegający się o reelekcję prezydent Lublina - Krzysztof Żuk z PO. Argumentował to względami bezpieczeństwa. Zakazał też zaplanowanej na sobotę kontrmanifestacji. 

Sąd pierwszej instancji podtrzymał decyzję Żuka. Ale organizatorzy Marszu Równości odwołali się od tej decyzji. 

Dziś Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił decyzję prezydenta Lublina o zakazie marszu. W sposób mocny i kategoryczny uzasadnił, że prawo wolności zgromadzeń to jedno z podstawowych praw każdego z nas. Sąd zwrócił też uwagę, że to policja w państwie demokratycznym jest od zapewnienia bezpieczeństwa i pokojowego charakteru zgromadzenia.

- Zgromadzenia są istotnym instrumentem demokracji bezpośredniej. Dostrzegając znaczenie wolności zgromadzeń, państwo polskie chroni ją przepisami konstytucji, Art. 57, a ponadto zobowiązało się do jej respektowania ratyfikując Konwencję o ochronie praw człowieka - powiedziała w uzasadnieniu wyroku Ewa Popek, sędzia sądu apelacyjnego w Lublinie.

Dodała, że "wolność zgromadzeń gwarantuje członkom społeczności wpływ na władze publiczne". Jej ograniczenie należy traktować jedynie jako "wyjątek" i z uwzględnieniem "wartości wyższego rzędu" wynikających z "konstytucji i prawa międzynarodowego".

- Jest to naturalną konsekwencją suwerenności narodu. Wolność zgromadzeń służy w szczególności oddziaływaniu jednostek na politykę państwa przez prezentowanie opinii, ocen, poglądów i żądań - mówiła Ewa Popek.

W lubelskim sądzie apelacyjnym obecny był Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich mówił rano w Poranku Radia TOK FM, że liczy na to, iż sąd II instancji pozwoli na organizację imprezy. - I w pełni będzie realizowana konstytucyjna wolność zgromadzeń - podkreślił RPO. Po ogłoszeniu wyroku powiedział:

- To jest wielkie święto tych, którzy od lat walczą o prawa człowieka, o standardy, o to, aby grupy dyskryminowane miały należyty głos w debacie publicznej - powiedział Adam Bodnar.

W podobnym tonie wyrok lubelskiego sądu skomentował organizator Marszu Równości Bartosz Staszewski.

- Dziś wielki dzień dla wszystkich grup dyskryminowanych w Polsce, a jutro nasze święto. Decyzję sądu przyjmujemy z wielkim szacunkiem i podziękowaniem, bo jest to jedyna słuszna decyzja. Mamy prawo zgromadzić się w sobotę i przejść ulicami Lublina w I Marszu Równości - powiedział. 

Prezydent Lublina Krzysztof Żuk powiedział, że wykona wyrok sądu, "tak jak wszystkie prawomocne wyroki".

Czytaj też: PiS nie chce Marszu Równości w Lublinie. Mówi o łamaniu konstytucji i organizuje modlitwę>>>

"Nie można porównywać Krzysztofa Żuka do Lecha Kaczyńskiego"

DOSTĘP PREMIUM