Blisko 200 ptaków otrutych w Warszawie. "Służby nie są do końca przygotowane na takie sytuacje"

- Zdarza się, że ludzie dzwonią i mówią "proszę mi zabrać te kawki spod okna, albo łabędzie ze stawu" - mówiła w TOK FM Monika Klimowicz z Ogólnopolskiego Towarzystwo Ochrony Ptaków.

Na początku października usłyszeliśmy o otruciu 150 ptaków, głównie kawek. Sytuacja powtórzyła się w czwartek (11.10). Ptaki zostały prawdopodobnie otrute poprzez dolanie środka chemicznego do miski z wodą.

Nie wiadomo, kto jest sprawcą otrucia, ani co mogło nim kierować.

- Ptaki krukowate dla niektórych mogą być uciążliwe, ponieważ bywają głośne. Może też chodzić o to, że brudzą na ulicach i alejkach parkowych. Zdarza się, że ludzie dzwonią i mówią “proszę mi zabrać te kafki spod okna, albo łabędzie ze stawu” - mówiła w TOK FM Monika Klimowicz z Ogólnopolskiego Towarzystwo Ochrony Ptaków.

Dodała, że ludziom brakuje wrażliwości dla ptaków, nie rozumieją też, że są pożyteczne.

- Pomagają w walce z insektami. Bez nich zjadłyby nas robale. Ptaki w mieście czują się  bezpieczniej. To dla nich łatwiejsze środowisko do życia niż np wieś. Jest więcej pokarmu, cieplej i mniej drapieżników - wyjaśniała.

Monika Klimowicz przypomniała też, że kawki są pod ochroną, jakiekolwiek działanie przeciwko nim podlega karze.

Przedstawicielka Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków negatywnie oceniła reakcję Powiatowego Lekarza Weterynarii

- Służby nie są do końca przygotowane na takie sytuacje, nie mają tego przećwiczonego. Policja pojawiła się dość szybko, ale na jednostkę ratownictwa chemicznego straży pożarnej trzeba już było czekać trochę dłużej. Inspekcja weterynaryjna, dyżurny lekarz weterynarii powinien czuwać przez całą dobę. Ta służba się nie sprawdziła, telefon nie był odbierany, potem dowiedzieliśmy się, że lekarz może przyjechać w godzinach urzędowych - relacjonowała.

Monika Klimowicz zachęca do prewencji obywatelskiej. - Jeżeli widzimy, że ptaki są zagrożone, że sąsiad mówi, że zamierza się ich pozbyć, nie bójmy się zawiadomić odpowiednich służb i stowarzyszeń - apeluje.

Za wskazanie wyznaczono nagrodę - Animal Rescue oferuje 500 zł.

DOSTĘP PREMIUM