"Nie sposób zrozumieć sposobu myślenia prokuratora generalnego". Kraśko dosadnie o pytaniach Ziobry do TK

- Równie dobrze można byłoby zadać pytanie, czy obecność Polski w UE w ogóle ma sens - tak Piotr Kraśko komentuje pytania Zbigniewa Ziobry do TK. Minister sprawiedliwości-prokurator generalny pyta TK Julii Przyłębskiej o zgodność z konstytucją Traktatu o funkcjonowaniu UE.

Teraz cyfrową prenumeratę Radia TOK FM możesz wykupić we wspólnym pakiecie z Wyborcza.pl. Wszystko na jednym loginie i aż o 50% taniej! Sprawdź szczegóły >>>

Zbigniewowi Ziobrze chodzi przede wszystkim o artykuł 267. unijnego traktatu, który pozwala sądom państw członkowskich na zadawanie pytań prejudycjalnych, kierowanych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Wniosek ministra-prokuratora generalnego to rozszerzenie dokumentu, który trafił do TK w sierpniu; po tym, jak sędziowie Sądu Najwyższego wysłali do TSUE pytania, dotyczące znowelizowanych przez PiS przepisów ustawy o SN.

- Jeżeli ktoś zadaje Trybunałowi Konstytucyjnemu takie pytanie, to równie dobrze można byłoby zadać pytanie, czy obecność Polski w UE w ogóle ma sens - komentował w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko.

Według dziennikarza kierowanie tego typu pytań do kierowanego przez Julię Przyłębską TK "jest też niezrozumieniem powodów, dla których Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński". - Naprawdę nie sposób zrozumieć sposobu myślenia prokuratora generalnego - podkreślił.

Czytaj też: NSA wstrzymuje uchwałę KRS. KE skarży Polskę w TSUE. Co to oznacza? 5 pytań i odpowiedzi>>>

Polacy zdecydowali

Dziennikarz przypomniał, że większość Polaków opowiedziała się w 2003 roku za wejściem do UE. A w referendum wzięła udział ponad połowa obywateli.

- Niemal 80 proc. było  za obecnością Polski w Unii Europejskiej. Zadawanie takich pytań w roku 2018 dowodzi kompletnego niezrozumienia tego, czym była decyzja o obecności w UE. Ale także niezrozumienia istoty sporu jaki - zupełnie niepotrzebnie - rząd polski toczy z resztą świata - ocenił Kraśko, który nie ma wątpliwości, że nie ma żadnej liczącej się na świecie organizacji czy instytucji, która poparłaby stanowisko polskich władz ws. zmian w wymiarze sprawiedliwości.

- Począwszy od ONZ, przez Komisję Europejską, po Amerykańskie Stowarzyszenie Prawników, Komisję Wenecką, Europejską Sieć Rad Sądownictwa. Głosowanie w sprawie zawieszenia KRS w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa, które zakończyło się wynikiem 100:6, najlepiej pokazuje opis tego sporu. To nie jest tak, że Tusk z Kosiniakiem-Kamyszem wymyślił trójpodział władzy - podkreślił gospodarz Poranka Radia TOK FM.

I przypomniał, że w 1215 roku szlachta brytyjska zmusiła króla Jana bez Ziemi do podpisania Wielkiej Karty Swobód. Dokument gwarantował, między innymi, że nikt nie trafi do więzienia bez wyroku sądu.

- Nikt nie zabierze programu 500 plus, polityki socjalnej PiS - taka jest prawda. Ale do realizacji tej polityki, tych programów nie trzeba demolować niezależności polskiego wymiaru sprawiedliwości. To jest coś, czego nie da się zrozumieć na świecie - podsumował Piotr Kraśko.

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM